niedziela, 23 marca 2014

Pasta z bakłażana

Bakłażan - albo się go lubi, albo nie. Julka nie lubi i jeszcze nie jadła tak podanego, żeby jej smakował. Nie lubi i już. Ja lubię, ale bakłażan musi być dobrze doprawiony, bo inaczej jest mdły. Ostatnio wpadł mi w oko przepis na pastę z pieczonego bakłażana. Pasta jest aromatyczna, lekko ostra, z mocno wyczuwalnym smakiem sezamu. Dobrze smakuje podana na krakersach lub tostach. Julki nie przekonałam do bakłażana, ale tak łatwo się nie poddam, będę szukać dalej... :)
Jestem ciekawa czy Wy lubicie bakłażana?
Przepis pochodzi z książki "Pyszne 25 nowa porcja przepisów".

Składniki:

1 spory bakłażan
2 ząbki czosnku
0,5 pęczka natki pietruszki
0,5 łyżeczki ostrej papryki
1 łyżka oleju sezamowego (można zastąpić zwykłym olejem)
1 łyżka soku z cytryny
2 łyżki oliwy z oliwek
sól, pieprz, szczypta cukru



Przygotowanie:

1. Rozgrzej piekarnik do temperatury 200˚C. Bakłażana przekrój na pół, a następnie każdą połowę przekrój na mniejsze kawałki. Ząbki czosnku owiń w folię aluminiową. Wstaw warzywa do rozgrzanego piekarnika na 20 min. Skórka bakłażana powinna być mocno zrumieniona.

2.  Gdy bakłażan ostygnie obierz go ze skóry. Jeśli będzie dobrze upieczony, skóra zejdzie bez problemu. Przełóż kawałki bakłażana do naczynia, dodaj pieczony czosnek, oliwę z oliwek, olej sezamowy, sok z cytryny, ostrą paprykę, odrobinę cukru, soli i pieprzu. Zmiksuj całość na gładką masę.


3. Posiekaj pietruszkę i dodaj do pasty, wymieszaj. Spróbuj i jeśli potrzeba dopraw do smaku. Pastę podawaj od razu, udekorowaną listkami pietruszki lub szczypiorkiem. Przechowuj w lodówce w zamkniętym pojemniku.

Moja ocena:
Basia: Olej sezamowy przełamał smak bakłażana i nadał mu ciekawego smaku. Ta pasta jest bardzo aromatyczna, świetnie sprawdzi się na imprezach, podana na krakersach lub z nachosami. Moja ocena: 8/10.


18 komentarzy:

  1. Moja rodzinka lubi pasty, a ja im podstępnie do tego wkładam takie rzeczy, za którymi nie przepadają typu bakłażan, ryba i inne. Takiej pasty nie znałam, więc porywam przepis. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. takie podstępy są najlepsze, i do tego jest wesoło jest jak nasze rodziny zgadują, co przemyciłyśmy:)

      Usuń
  2. takiej pasty nie jadłam, wygląda smacznie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawy pomysł na pastę, z bakłażanem jeszcze nigdy nie robiłam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pastę z bakłażana pokochałam na Erasmusie w Rumunii. Salata de vinete jest pyyyyszna. Tej wersji jeszcze nie jadłam, ale może niedługo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to jest nasza pierwsza pasta z bakłażana, ale chętnie spróbujemy też innych rodzajów. No... przynajmniej Basia spróbuje :)

      Usuń
  5. szczerze przyznam, że takiej pasty jeszcze nie widziałam, a tym bardziej jadłam..
    Ale jak zwykle zaintrygowałyście mnie! :)
    I szczerze przyznam, że mam ochotę jej spróbowac:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) zachęcamy do spróbowania i czekamy na opinie, bo u nas zdania są podzielone:)

      Usuń
  6. Oooo ciekawa propozycja :) Kocham takie pasty ale z bakłażana jeszcze nigdy nie robiłam :) Musze zrobić :) !

    OdpowiedzUsuń
  7. Też jeszcze nie jadłam, a wygląda naprawdę apetycznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. J: Nie lubię bakłażana, ale gdybym nie wiedziała, że jest w tej paście, to zapewne spróbowałabym

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy nie jadłam bakłażana, a wygląda pysznie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Lubię bakłażany, więc to pasta dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie jadłam jeszcze bakłażana, więc nie wiem czy jest dobry, ale wyglądem potrawa zachęca :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Takiej pasty jeszcze nie jadłam! Super pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo ciekawy pomysł na pastę, chętnie wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękujemy za każdy komentarz :)

Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...