piątek, 14 marca 2014

Niemieckie smaki na talerzu :)

Witajcie:) Dzisiaj zabieramy Was w krótką kulinarną podróż do Niemiec. Jeśli chcecie dowiedzieć się czego spróbowała Julka i jej koleżanki podczas wizyty we Frankfurcie, zostańcie z nami:)

Jak już Basia pisała na naszym fb byłam w ostatni weekend w Niemczech, a dokładniej w Bad Nauheim, z wizytą u mojej koleżanki ze studiów. Przy okazji odwiedziłam także Frankfurt, gdzie skosztowałam kilku niemieckich przysmaków i wypróbowałam napoje alkoholowe;). Plany jedzeniowe były ogromne, jednak ze względu na ograniczone fundusze spróbowałam tylko kilku pozycji z listy. 

Pierwszym co zjadłyśmy po przyjeździe na Dworzec Główny we Frankfurcie była tzw. pizzernika, czyli płaskie ciasto z cebulą, sosem pomidorowym i serem (za ok 2 euro). W smaku przypominająca nasze polskie pizzerinki. 


Obowiązkowym daniem do spróbowania u naszych zachodnich sąsiadów są wursty, czyli różne rodzaje kiełbasy. Ja wraz z moimi towarzyszkami spróbowałam trzech kiełbas: 
- Kartoffelbratwusrt czyli kiełbasa z dodatkiem ziemniaka (ok 2,30 euro) - na nas nie zrobiła większego wrażenia. To po prostu trochę niedoprawiona biała kiełbasa.


- Currywurst (2,50 euro)- smażona kiełbasa w plastrach, w sosie na bazie keczupu i posypana curry. Ten rodzaj wursta to nasz numer jeden, Agnieszka postanowiła się podzielić z Wami swoją opinią na jego temat: "currywurst był zaskakująco bardzo dobry, ale to może być głównie dzięki temu sosikowi i chleb był bardzo świeży i chrupiący, za co duży plus". A właśnie! Trzeba też tutaj wspomnieć o przepysznym pieczywie, które dostałyśmy do naszych kiełbas. Było zaskakująco świeże i chrupiące, jakby podane prosto z pieca. 


- Trzecią opcją dostępną na targu były Barlauchbratwurst (2,30 euro) - biała kiełbasa z ziołami. Ten rodzaj też nam całkiem smakował.


Po posiłku postanowiłyśmy spróbować kilku przekąsek. Na pierwszy ogień poszło zachwalane przez przewodniki wino z jabłek czyli apfelwein. Po naszych minach na zdjęciu widać jak nam smakowało. W smaku przypomina sfermentowane jabłka z dodatkiem soku z kiszonej kapusty i ogórków kiszonych. Ogólnie, nie polecamy. Za szklankę zapłacicie ok 1-1,5 euro.


Na targu we Frankfurcie spróbowałyśmy również sałatki ziemniaczanej (w składzie: gotowane ziemniaki, miazga cebulowa plus przyprawy). Sałatka kosztowała ok 2 euro, ale nie zrobiła na nas wrażenia, po prostu gotowane ziemniaki. 


Wychodząc z targu zostałyśmy poczęstowane darmowym sokiem z marchewki z dodatkiem tłuszczu, by witamina A zawarta w marchwi lepiej się przyswajała w naszych organizmach. Polecamy gorąco.


Obowiązkową przekąską w Niemczech są precle. Nasze kupiłyśmy w Lidlu po 0,30 euro za sztukę. Na Dworcu Głównym kupicie je jednak już po 0,70 euro. Precle niemieckie są dość słone ze względu na grube kryształy soli, którymi są posypane. Jednak gdy się je zdejmie mamy całkiem przyjemną przekąskę. 


Z napojów alkoholowych i bezalkoholowych polecamy poniższe: 
- piwo marcowe (marzenbier)


 - piwo bezalkoholowe


- wino z jeżyn.

 A jeśli chcielibyście kupić coś w rodzaju pamiątki/prezentu to polecamy gumę cynamonową, która smakuje wszystkim bez wyjątku. W Polsce raczej trudno ją dostać, jednak czasem można ją upolować podczas w wakacji nad Bałtykiem.


Nasza wycieczka do Niemiec była bardzo krótka, dlatego też nie napiszę Wam więcej o tradycyjnych potrawach kuchni niemieckiej. Jednak kto wie, może jeszcze zawitam w te rejony i zagłębię się w ten temat bardziej?:)

17 komentarzy:

  1. Z napojów alkoholowych polecacie piwo bezalkoholowe, hmm :))
    Spróbowałabym tej kiełbasy z ziołami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podczas edycji notki wdarł nam się ten mały błąd, ale dziękujemy za czujność i uważne czytanie notek ;)

      Usuń
  2. W Bierhalle też można się napić marcowego

    OdpowiedzUsuń
  3. Widzę kiełbaski -hah, wyglądają zachęcająco.. :D
    Ale widzę też piwo i to mnie kuuusi :D

    OdpowiedzUsuń
  4. oh! pamiętam tą gumę z mojego dzieciństwa... była pyszna.. cynamonowa, prawda?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, guma jest o zdecydowanym cynamonowym smaku :)

      Usuń
  5. Niezłą mieszankę smakową miałyście. Ale wycieczka na pewno udana.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tego winka chciałabym spróbować :) Kiełbaski w sosie też smakowicie wyglądają :) Guma cynamonowa? Wow... Od teraz będzie mi się śniła po nocach... :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Zazdrościmy wycieczki i poznanych smaków ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniała wycieczka kulinarna, moja kuzynka mieszka z Niemczech i gustuje w kiełbaskach:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetna notka, z przyjemnością spróbowałabym niemieckiego precla :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super zdjęcia, zazdroszczę niemieckiego wypadu i wycieczki :) Wyglądacie ślicznie i te kiełbaski, mniam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. W Niemczech bywam co jakiś czas, ale tej kiełbasy z dodatkiem ziemniaka jeszcze nie próbowałam. Mimo tego, że niezbyt polecacie chyba na nią zapoluję następnym razem, tak z ciekawości :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Fajna relacja kulinarna i smaczna wiedza w pigułce.
    Sałatka ziemniaczana niemiecka jest pyszna, ktoś kto zrobił tę, którą prezentujecie,to Turek (i turek dosłownie) nie mający pojęcia jak ją przyrządzić.
    Precle bawarskie są cudne, uwielbiam je i sama również piekę wg receptury niemieckiej.
    Pozwalam sobie zamieścić linki do tych niemieckich pyszności na moim blogu,
    podnoszę z Wami kufel piwa za przyszłe podróże kulinarne.Pozdrawiam
    przepis na sałatkę niemiecką i na precle niemieckie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękujemy :) Sałatką ziemniaczaną bardzo nas zaciekawiłaś, chętnie spróbujemy tej prawdziwie niemieckiej :) a precle....omnomnom :) Piwa w dłoń i do dna :) Pozdrawiamy.

      Usuń
  13. sympatyczne dziewczynki, Basiu i Julko, zróbcie precle na początek z połowy proporcji, naprawdę trudno zjeść od razu 12 sztuk! A na drugi dzień precle wilgotnieją od soli, No i już nie są takie wyśmienite, chrupiące, No chyba,że macie pułk adoratorów , w co nie wątpię i zjedzą wszystko na raz .Napiszcie post , jestem bardzo ciekawa jak Wam poszło. Zdjęcia już wiem,że bedą świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w naszych domach jest dużo łasuchów, którym ciągle mało wypieków :) Precle na pewno zrobimy, bo chcemy wypróbować domowe wersje potraw z naszych podróży:) Damy znać jak wyszły, ale jesteśmy przekonane, że będą przepyszne:) Dziękujemy za przepis i miłe słowa. Pozdrawiamy serdecznie.

      Usuń

Serdecznie dziękujemy za każdy komentarz :)

Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...