czwartek, 31 lipca 2014

Jogurt grecki z malinami i ciastkiem


Witajcie Kochani :)
Sezon na maliny trwa w najlepsze, dlatego postanowiłyśmy wypróbować kilka malinowych przepisów. Na pierwszy ogień poszły muffinki z malinami, które zagoszczą na blogu już w niedzielę, a dziś mamy dla Was przepis na jedno z najprostszych śniadań, czy też deserów - jak kto lubi. :) Jogurt grecki z malinami, borówką amerykańską i pokruszonymi ciasteczkami chodził za nami od momentu gdy zobaczyłyśmy ten przepis - klik. Nie ma tu większej filozofii, jest tylko połączenie pysznych składników w idealną całość. Polecamy!:)

Składniki (dla 2 osób):
duży jogurt grecki (ew inny ulubiony)
pudełko malin
pudełko borówki amerykańskiej lub jagód
kilka ulubionych ciastek (u nas pieguski)
łyżka miodu/golden syropu


Przygotowanie:
1. Jogurt wymieszaj z miodem. Ciastka pokrusz - najlepiej w woreczku foliowym.

2. Wybierz ulubione naczynie i układaj składniki warstwami według uznania. U nas wyglądało to tak: trochę jogurtu, borówki, jogurt, ciastka, jogurt, maliny i na górę odrobina ciastek do dekoracji.

Nasze oceny:

Basia: Pycha! A zamiast ciastek można jogurt posypać na przykład domowym musli :). Moja ocena: 10/10.

Julka: Idealny pomysł na śniadanie, którym ostatnio zajadam się codziennie. Moja ocena: 10/10.


wtorek, 29 lipca 2014

Zapiekanka kalafiorowa

Hej :)
Dzisiaj pomysł na szybki obiad, który jest prosty w przygotowaniu i za każdym razem można z nim poeksperymentować dodając nowe składniki. A mowa o zapiekance. Ale tym razem zapiekance bez makaronu, w nowej odsłonie, bo z kalafiorem w roli głównej.
Do zabrania do pracy, na wycieczkę lub do podania tradycyjnie na obiad. Sprawdza się w upały, ponieważ świetnie smakuje również na zimno. Przepis znaleziony w jednej ze strych gazetek kulinarnych.

Składniki:

1 kalafior
150g szynki drobiowej (można pominąć)
1,5 szkl mleka
4 jajka
1 łyżka siekanego koperku
sól, pieprz, gałka muszkatołowa,
masło do wysmarowania formy




Przygotowanie:


1. Kalafiora oczyść i podziel na mniejsze różyczki. Gotuj przez 3 minuty w osolonej wodzie, po tym czasie odcedź i zostaw do wystygnięcia. Wędlinę pokrój w cienkie paseczki.

2. Jajka roztrzep w misce, dodaj do nich mleko i posiekany koperek, dokładnie wymieszaj. Dopraw do smaku solą, pieprzem i mieloną gałką muszkatołową.



 
3. Formę w której będziesz piec wysmaruj masłem, wyłóż połowę kalafiora i wędliny. Na to nałóż resztę kalafiora i posyp pozostałą szynką. Całość równomiernie zalej mieszanką jajeczną. Piecz przez 40-45 minut w temperaturze 180°C. Podawaj na gorąco lub na zimno.

Nasze oceny:


Basia: Zapiekanka bardziej mi smakowała na zimno. Smaki fajnie się połączyły, kalafior nie był mdły, a koperek nadał daniu fajnego aromatu. Moja ocena: 8/10.


Julka: Lubię zapiekanki, ale w tej mi czegoś brakowało. Na pewno zasmakuje miłośnikom kalafiora Moja ocena: 7/10.


piątek, 25 lipca 2014

Mrożona kawa z sokiem z pomarańczy


Witajcie :) Po tej strasznej fali upałów, u nas wreszcie się odrobinę ochłodziło. Według prognoz wysokie temperatury mają do nas niedługo zawitać ponownie, więc na pewno będziecie mieć okazje do wypróbowania dzisiejszego przepisu. Tylko pamiętajcie, jego wykonanie jest niezwykle trudne i o ile nie skończyliście kursu gotowania - nie bierzcie się do roboty ;) Oczywiście żartujemy, ponieważ przepis na pomarańczową mrożoną kawę jest naprawdę dziecinnie prosty. Jak wiecie uwielbiamy książki kucharskie Ani Starmach, dlatego też postanowiłyśmy wypróbować jej pomysły na mrożoną kawę i dzięki temu prezentujemy Wam dziś "Kaworange".

Składniki (dla 2 osób):
4 łyżeczki kawy
200ml zimnej wody
sok z jednej pomarańczy
4 łyżeczki cukru
szklanka kruszonego lodu


Przygotowanie:
1. Kawę rozpuścić w zimnej wodzie. Wycisnąć sok z pomarańczy.

2. Do kawy dodać sok, cukier, oraz lód i zmiksować całość przez kilka sekund.

Nasze oceny:

Basia: Fajne połączenie smaków kawy i pomarańczy. Ja musiałam trochę dosłodzić, ale i tak bardzo mi smakowała. :) Moja ocena: 9/10.

Julka: Taka kawa jest bardzo prosta w wykonaniu, a każdy miłośnik kwaskowatych napojów będzie nią zachwycony. Jeśli wolicie bardziej słodką kawę dajcie mniej soku z pomarańczy. Moja ocena: 8/10.

wtorek, 22 lipca 2014

Warzywne rożki z ciasta francuskiego

Hej Kochani!
Upały nie odpuszczają, nasz harmonogram wakacyjny dosyć napięty, ale na wspólne gotowanie zawsze znajdziemy czas. :) A Wy macie jakieś plany na wakacje? A może już jesteście po urlopie? :)

Dzisiaj przekąska - idealna na szybki podwieczorek, albo na imprezę. Rożki z ciasta francuskiego z nadzieniem warzywnym. Wykorzystajcie swoje ulubione warzywa, warto wybrać świeże, bo przecież teraz są najlepsze. U nas pieczarki, cukinia, kolorowe papryki. W tym przepisie jest duża dowolność w dobieraniu składników, dlatego nie ma co się długo zastanawiać. Pamiętajcie tylko, żeby warzywa wcześniej podsmażyć i lekko wystudzić przed nałożeniem ich na ciasto francuskie.

Składniki:

ciasto francuskie
1 czerwona papryka
1 żółta papryka
1 zielona papryka
6-7 pieczarek
1 cebula
1 cukinia
ząbek czosnku
świeże lub suszone zioła (u nas majeranek, oregano)
sól, pieprz, oliwa


Przygotowanie:

1. Cebulę, pieczarki, papryki i cukinię (nieobraną) pokrój w kostkę. Na patelni rozgrzej trochę oliwy i zacznij podsmażać warzywa. Na początku zeszklij cebulę, następnie dodaj przeciśnięty przez praskę czosnek. Po chwili dodaj papryki i smaż, aż zmiękną.

2. Do papryk dodaj pokrojoną cukinię, a po kilku minutach pieczarki. Posól warzywa i odczekaj kilka minut, aż puszczą wodę, a następnie odparują. Dopraw solą, pieprzem i ziołami. Odstaw do wystygnięcia.


3. Zimny farsz nałóż na kwadraty z ciasta francuskiego. Złóż ciasto na pół po przekątnej i zaklej brzegi. Piecz w piekarniku rozgrzanym do 200°C przez 15 minut.

Nasze oceny:
Basia: Pyszne zarówno na ciepło, jak i na zimno. Delikatnie przyprawione i chrupiące rożki. Moje ulubione. :) Moja ocena: 10/10.

Julka: Takie rożki to świetna przekąska na imprezę, zwłaszcza dla osób które nie przepadają za mięsnymi przystawkami. Następnym razem posmaruję rożki z góry jajkiem i posypię czarnuszką :) Moja ocena: 10/10!!! :)



sobota, 19 lipca 2014

Pudding z tapioki z malinami

Witajcie :) Czy u Was też panują tropikalne upały? W takie dni najchętniej schowałybyśmy się w chłodnej jaskini... ;) Dlatego uwielbiamy desery, nad którymi nie trzeba długo stać, potem tylko je schładzamy i zajadamy się nimi prosto z lodówki. Jednym z naszych ulubionych przysmaków stał się ostatnio pudding z tapioki (pisałyśmy o niej przy okazji Bubble Tea). Tym razem użyłyśmy tapioki  drobnoziarnistej. Zdecydowanie szybciej się ją przygotowuje! Do wykonania naszego puddingu skorzystałyśmy z przepisu Marty z bloga Jadłonomia - klik, ale zmieniłyśmy nieco proporcje i składniki. Pudding z tapioki jest najlepszym z najlepszych i jeszcze nie trafiłyśmy na osobę, której by nie smakował, więc chyba warto spróbować, prawda?:)

Składniki (na 4 duże/8 małych porcji):
puszka mleka kokosowego
350-400 ml mleka
pół szklanki drobnej tapioki
1/3 szklanki cukru (może być brązowy)
łyżeczka ekstraktu waniliowego
szczypta soli

mus malinowy:
250g malin (typowa wielkość pojemnika na rynkach)
1/3 szklanki cukru
połowa opakowania galaretki truskawkowej



Przygotowanie:
1. Tapiokę zalej mlekiem kokosowym i mlekiem zwykłym. Przemieszaj i odstaw na godzinę. Możesz ją zamieszać w trakcie tej godziny kilka razy, ale nie jest to konieczne. Po upływie wskazanego czasu dodaj cukier, ekstrakt z wanilii oraz sól - gotuj całość na małym ogniu ok. 12 minut, aż perełki tapioki staną się przezroczyste i miękkie. Spróbuj całość i ewentualnie dosyp więcej cukru.


2. Maliny przebierz i wrzuć do pojemnika blendera, zasyp cukrem i zmiksuj. Przygotuj galaretkę - rozpuść pół opakowania galaretki w 100-125ml gorącej wody, przestudź odrobinę i połącz z malinami.

3. Do przeźroczystych szklanek/pucharków nałóż tapiokę, a na nią wylej masę malinową. Całość włóż do lodówki na kilka godzin, a najlepiej na całą noc.

Nasze oceny:

Basia: Wspaniały, słodko kwaśny deser, idealny na upały. Chłodzi i orzeźwia, a tapioka dodatkowo nadaje ciekawa konsystencję, trochę galaretkowatą. :) Moja ocena: 10/10.

Julka: To zdecydowanie najlepszy pudding jaki jadłam. Smakuje cudownie zarówno w wersji z truskawkami jak i malinami. Moja ocena: 10/10.



czwartek, 17 lipca 2014

Wyniki konkursu urodzinowego!!

Witajcie Kochani:)

Na początku chciałybyśmy Wam serdecznie podziękować za wszystkie zgłoszenia w konkursie urodzinowym. Wykazaliście się kreatywnością, dlatego podjęcie decyzji, która osoba wygra nie było proste. Cieszymy się, że tak wiele potraw przypadło Wam do gustu, zarówno te słodkie, jak i wytrawne (link do konkursu).

Nie przedłużając... zgodnie zdecydowałyśmy, że zestaw nagród wygrywa PioBlog.

Ale ale! Po dłuższym zastanowieniu postanowiłyśmy, że przyznamy również nagrodę pocieszenia (niespodziankę), która powędruje do Natalie.

GRATULUJEMY.
Prześlijcie nam swoje dane kontaktowe na adres basjula@gmail.com - czekamy na nie do 20 lipca 2014 roku. Po tym czasie wybierzemy innych zwycięzców.A już w sobotę zapraszamy wszystkich na letni deser. :)

niedziela, 13 lipca 2014

Muffinki z czereśniami


Witajcie :) Jak już wspominałyśmy, uwielbiamy lato - za różnorodność cudownych owoców i warzyw. Jednymi z naszych ulubionych letnich owoców są czereśnie - zwłaszcza te ciemne i słodkie. Stwierdziłyśmy, że dobrze byłoby je dodać do jakiegoś deseru, a że dawno nie było u nas babeczek,  wybór był prosty. Przepis znaleziony gdzieś w Internecie, jednak zmodyfikowałyśmy go trochę i Wam też doradzamy eksperymenty. Jeśli użyjecie mąki pełnoziarnistej i brązowego cukru uzyskacie odrobinę mniej kaloryczną przekąskę. Muffinki z czereśniami mają tylko jedną wadę - za szybko znikają, do tego stopnia, że musiałyśmy je upiec drugi raz, by zrobić zdjęcia gotowego produktu na bloga ;)

Składniki (na 16-18 sztuk):
2 szklanki mąki (zwykłej lub pełnoziarnistej)
1,5 łyżeczki proszku do pieczenia
łyżeczka cynamonu
łyżeczka imbiru
3/4 szklanki cukru (białego lub brązowego)
szczypta soli
2 jajka
1/2 szklanki oleju
3/4 szklanki maślanki lub kefiru
ok 150g czereśni (dwie duże garści)
opcjonalnie: 2-3 łyżki wiórków kokosowych


Przygotowanie:
1. W jednej misce wymieszaj wszystkie suche składniki: mąkę, proszek do pieczenia, cynamon, imbir, cukier, sól plus ewentualnie wiórki.

2. W drugiej misce wymieszaj roztrzepane jajka, olej oraz maślankę.


3. Połącz zawartość misek, a na koniec wrzuć do masy umyte, wydrylowane i pokrojone na ćwiartki czereśnie. Wymieszaj całość tylko do połączenia składników.

4. Przelej masę do foremek na muffinki, możesz spokojnie użyć papierowych gdyż łatwo odchodzą od gotowych babeczek. Muffinki piecz w 180°C przez 25 minut. 

Nasze oceny:

Basia: Na ciepło też smakują nieziemsko :) Warto je polać kwaskowym, cytrynowym lukrem. Moja ocena: 9/10.

Julka: W tym roku mam świra na punkcie czereśni więc znalezienie kolejnego sposobu na ich jedzenie było strzałem w 10 ;) Muffnki są idealnie słodkie, a z wiórkami kokosowymi wręcz idealne. Moja ocena: 9/10.





czwartek, 10 lipca 2014

Herbata z lodami idealna na upały

Witajcie kochani :) Wiecie, że dziś mijają równo 2 lata od naszej pierwszej notki? :) Z tej okazji w podziękowaniu za te 2 lata zorganizowałyśmy dla Was mały konkurs, o którym możecie przeczytać tu - klik.

Dzisiaj mamy dla Was coś na ochłodę. Coś co ugasi pragnienie i jednocześnie może być deserem. Napój herbaciany z lodami i bitą śmietaną. Jego przygotowanie jest proste i szybkie, co jest dobre w upały, gdy nie mamy na nic siły. Koniecznie pokombinujcie z różnymi smakami herbat, aż traficie na swoje ulubione połączenie. Nie ma co się dłużej zastanawiać. Bierzemy się do roboty. Pomysł znaleziony w przepisach z "Biedronki".


Składniki (na 3 szklanki):

500ml świeżo zaparzonej herbaty czarnej albo earl grey
6 gałek lodów śmietankowych
100ml schłodzonej śmietanki 30% (lub gotowa bita śmietana)
3 kopiaste łyżeczki cukru pudru (jeśli będziesz ubijać śmietanę)
sok z połowy cytryny 
kostki lodu 


Przygotowanie:

1. Zaparzoną herbatę ostudź, wymieszaj z kostkami lodu i wstaw do lodówki.

2. Z połówki cytryny lub pomarańczy wyciśnij sok. Śmietanę ubij z 3 kopiastymi łyżeczkami cukru pudru. Pomiń ten krok jeśli będziesz używać gotowej bitej śmietany.

3. Do wysokich szklanek rozlej schłodzoną herbatę, następnie wlej sok z cytryny. Do każdej szklanki nałóż po 2 kulki lodów i wierzch udekoruj bitą śmietaną.


Nasze oceny:


Basia: Ciekawy smak, bardzo orzeźwiający. Z herbatą earl grey napój wychodzi bardziej aromatyczny. Nie jest za słodki i naprawdę można się nim ochłodzić. Moja ocena: 9/10.

Julka: Fajny pomysł na ciepłe dni, ale raczej z tych mało dietetycznych ;D Myślę, ze najlepsze połączenie smakowe to lody waniliowe i herbata earl grey. Moja ocena: 9/10.



Letnie Orzeźwienie 2014

poniedziałek, 7 lipca 2014

Sałatka z bobem i kukurydzą


Witajcie :) Musimy się Wam do czegoś przyznać - uwielbiamy lato ;) Chyba, żadna inna pora roku nie skłania do eksperymentów w kuchni i próbowania nowych smaków. Dziś na tapetę trafił bób, za którym Basia raczej nie przepada. Skorzystałyśmy z przepisu znalezionego w gazetce "Moje smaki życia nr6/2014" i zrobiłyśmy sałatkę z bobem i kukurydzą w roli głównej. Według nas jest to typowo letni przepis i na pewno jeszcze nie raz zagości na naszych stołach. Mała podpowiedź dla osób nielubiących koperku - możecie go spokojnie zastąpić szczypiorkiem, który idealnie pasuje do reszty składników

Przypominamy również o naszym konkursie - klik :)

Składniki:
puszka kukurydzy
ok 200-300 g bobu
3 ogórki gruntowe
2 jajka
1 ząbek czosnku
7 rzodkiewek
2 łyżki oleju
2 łyżki octu z białego wina
koperek
sól, pieprz


Przygotowanie:
1. Ugotuj jajka na twardo i obierz ze skorupki. Bób przemyj, wrzuć na lekko osolony wrzątek i gotuj przez 4 minuty. Po tym czasie odcedź bób i zalej zimną wodą. Gdy trochę wystygnie obierz bób z łupin.

2. Kukurydzę odsącz, ogórka, rzodkiewkę i jajka pokrój w kostkę. Koperek drobno posiekaj. W szklance wymieszaj olej, ocet, wyciśnięty ząbek czosnku, pieprz i sól.


3. Na koniec wymieszaj wszystkie składniki i polej sosem. I gotowe - prosta, szybka i smaczna sałatka, idealna na lato.

Nasze oceny:

Basia: średnio przepadam za samym bobem. Szukałam przepisu, którego smak sprawi że będę chętnie do bobu wracała I tak znalazłam tę sałatkę, która smakuje pysznie, a bób fajnie łączy się z innymi składnikami. Moja ocena: 10/10

Julka: Ja generalnie mogę jeść bób prosto z garnka, najlepiej z odrobiną rozpuszczonego masła. W tej wersji bób również sprawdził się bardzo fajnie, ale następnym razem zamienię koperek, za którym nie przepadam na drobny szczypiorek i sałatka na pewno będzie jeszcze lepsza :) Moja ocena: 8/10.

niedziela, 6 lipca 2014

KONKURS URODZINOWY

Witajcie,
Z okazji zbliżających się 2 urodzin naszego bloga mamy dla Was mały konkurs, w którym jedna osoba może wygrać taki zestaw:


Zasady konkursu są bardzo proste, wybierzcie jeden przepis znajdujący się na naszym blogu, który się Wam najbardziej spodobał. Uzasadnijcie swój wybór w komentarzu pod spodem, lub na naszym facebooku - klik. Na Wasze wiadomości czekamy do 16 lipca - wyniki poznacie 17 lipca.

Nagrodę wysyłamy na terenie Polski. Liczymy na Waszą kreatywność.  Powodzenia :)

piątek, 4 lipca 2014

Napój à la Bubble Tea

Witajcie :) Zapewne większość z Was piła lub słyszała o Bubble Tea, ale czy próbowaliście kiedyś zrobić je w domu? :) My postanowiłyśmy podjąć taką próbę i nie żałujemy, bo efekt - mimo, że inny niż zakładany - był zadowalający. Jednak pozwólcie, że napiszemy kilka słów o tym napoju, który podbił cały świat.

Bubble Tea to napój, który powstał w latach 80. na Tajwanie. Pierwszą wersją Bubble Tea była czarna herbata z mlekiem i kuleczkami tapioki, o tej ostatniej za chwilę napiszemy. Napoje, które możemy spotkać w punktach Bubble Tea to mieszanki herbaty: czarnej, zielonej lub czerwonej, ze słodkimi syropami, w niektórych wersjach z dodatkiem mleka, czasem jogurtu, i obowiązkowo z kolorowymi kuleczkami: tapioką (biała lub czarną), kulkami wypełnionymi syropem, żelkami lub galaretką. 
No dobra ale co to jest tapioka? To nic innego jak kulki ze skrobi pozyskiwanej z bulwy manioku, czyli odmiany ziemniaka. Kulki te występują w dwóch kolorach: białym i czarnym, jednak my w sklepach widziałyśmy jedynie te pierwsze; jak i w dwóch wielkościach: drobne (nadające się do puddingów) i większe jak nasze. Kuleczki z tapioki spotykane w Bubble Tea nam najbardziej kojarzą się z żelkami, chociaż przyznamy się, że miałyśmy cichą nadzieję, iż uda nam się przyrządzić tą strzelającą wersję, niestety jak dowiedziałyśmy się w Internecie, są one robione z wyciągu z wodorostów, a nie tapioki ;) Niemniej jeśli lubicie eksperymentować polecamy Wam poniższy przepis na dwie wersje napoju à la Bubble Tea, które przyrządziłyśmy kierując się wskazówkami Czajnikowego (https://www.youtube.com/watch?v=wOQ97TXDhO4).

Ps. Gdybyście szukali tapioki, to jest ona dostępna na allegro, w sklepach "Kuchnie Świata" - my kupiłyśmy naszą tapiokę w sklepie stacjonarnym w cenie 6.70zł za 375g.

Składniki:
- Napój malinowy z syropem pomarańczowym-
4 łyżki tapioki
3 saszetki herbaty malinowej
ok 5 łyżek syropu pomarańczowego ( u nas pomarańczowego z dodatkiem mango i camu camu)
opcjonalnie: łyżka syropu limonkowego/cytrynowego, lód

- Mleczne Bubble Tea z czarną herbatą i syropem karmelowym-
4 łyżki tapioki
2 saszetki czarnej herbaty
ok 3 łyżki syropy karmelowego
niecała szklanka mleka


Przygotowanie:
1. Zacznij od ugotowania tapioki, ponieważ zajmuje to trochę czasu. Kuleczki tapioki wsyp do gotującej się i lekko osłodzonej wody. Gotuj około 1-1,5 godziny - wszystko zależy od tego na jaką partię tapioki trafisz, ale należy gotować kulki do momentu aż staną się praktycznie przezroczyste. Następnie zdejmij garnek z ognia i odstaw pod przykryciem na kolejne pół godziny.


2. Zaparz mocną herbatę, malinową i czarną osobno - my zalałyśmy malinową 0,5 litra gotującej się wody, a czarną herbatę zaparzyłyśmy w dużym kubku.

3. Aby kulki tapioki były smaczniejsze (sama tapioka jest zupełnie bez smaku) zalej je syropem. Wyjmij tapiokę z garnka, podziel ją na dwie miski i każdą porcję zalej innym syropem. Tak przygotowane trzymaj minimum 15 minut.

4. Wersja malinowa: rozłóż nasączoną tapiokę do szklanek, zalej odrobiną syropu limonkowego, a następnie zalej ciepłą lub zimną herbatą.

5. Wersja mleczna: podgrzej lekko mleko i jeśli masz urządzenie do spieniania mleka wykorzystaj je, jeśli nie to postaraj się spienić mleko przy pomocy trzepaczki. Do szklanek wsyp karmelową tapiokę, następnie mleko, a na koniec czarną herbatę. Powstanie dzięki temu warstwowy napój.

Nasze oceny:

Basia: Obie wersje fajnie smakowały, jednak wybieram malinową. Jest bardziej kwaskowa i dlatego wygrała. Ale warto kombinować z syropami i dodatkami w poszukiwaniu swojego idealnego smaku :). Moja ocena: 9/10.

Julka: Mnie zdecydowanie bardziej smakowała wersja mleczna, ale malinowa nie była zła. Pamiętajcie, że w tapioka przypomina w smaku żelki, a nie są to niestety pękające kulki ze słodkim syropem w środku. Moja ocena: 9/10.

Letnie Orzeźwienie 2014

wtorek, 1 lipca 2014

Makaron ze świeżymi ziołami i pomidorami

Witajcie Kochani :) Szukacie szybkiego pomysłu na obiad? Nie macie czasu, a chcielibyście zjeść coś smacznego i pożywnego? Dzisiejszy przepis będzie idealny dla Was. Makaron ze świeżymi ziołami (u nas prosto z balkonu) i pomidorami był jedną z naszych potraw podczas ŁSFF i często prosiliście o ten przepis, zatem spełniamy Waszą prośbę. Podajemy go na zimno i przygotowujemy zawsze w dużych ilościach, żeby mieć obiad na następny dzień. Tak przyprawiony makaron smakuje nam najbardziej, ale możecie go dowolnie modyfikować zmieniając dodatki i przyprawy.

Składniki (dla 3-4 osób):
250-300g makaronu tagiatelle
3-4 duże pomidory
pęczek bazylii lub/+ mieszanka świeżej bazylii, majeranku, oregano, szałwii, mięty
2-3 ząbki czosnku
oliwa z oliwek
sól, pieprz


Przygotowanie:
1. Makaron ugotuj al dente w osolonej wodzie, po odcedzeniu dodaj trochę oliwy z oliwek, by się nie skleił i zostaw do przestygnięcia.

2. Pomidory sparz we wrzątku, zdejmij z nich skórę i pokrój w kostkę. Zioła umyj i drobno posiekaj.



3. Połącz wszystkie składniki, wyciśnij do nich ząbki czosnku, dopraw według uznania solą oraz pieprzem i dolej sporo oliwy dla podkręcenia smaku.

Nasze oceny:

Basia: Takie obiady mogę jeść zawsze. Nie trzeba się nad nimi napracować, a smakują przepysznie. Aromat ziół i czosnku jest niesamowity, a świeże pomidory wprost rozpływają się w ustach. Moja ocena: 10/10.

Julka: Połączenie świeżych składników zawsze wychodzi na dobre i w tym przypadku nie jest inaczej. Uwielbiam makaron, pomidory i świeżą bazylię! Moja ocena: 9/10.




Wegetariański obiad III

Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...