wtorek, 31 grudnia 2013

Sylwestrowe przekąski II


Dzień dobry:) Dzisiaj mamy dla Was kilka propozycji na karnawałowe przekąski. Jak zawsze są to szybkie i proste w przygotowaniu dania i desery. Nie ma co przed wielką zabawą stać długo w kuchni Proponujemy, żebyście zajrzeli też do naszych zeszłorocznych propozycji sylwestrowych (klik). Może znajdziecie jakiś pomysł dla siebie. Życzymy Wam szampańskiej zabawy sylwestrowej i Szczęśliwego Nowego Roku.

Wybrałyśmy dla Was najszybsze przepisy, które ukazały się na naszym blogu w tym roku, oto one :)

1. Parówki w cieście francuskim (klik)- według nas ciasto francuskie idealnie nadaje się do przygotowywania szybkich przekąsek, bo można z niego wyczarować zarówno proste przystawki, jak i takie bardziej ekskluzywne Nasza propozycja sprawdzi się bardziej na domówkę w gronie znajomych, co nie zmienia faktu, że bardzo je polecamy :)


2. Karmelowy popcorn (klik)- jeśli organizujecie imprezę tematyczną, na przykład Sylwestra filmowego, nie może na nim zabraknąć popcornu, My proponujemy go w wersji na słodko.



3. Sałatka z paluszkami surimi (klik) - impreza sylwestrowa bez chociaż jednej sałatki, to nie impreza. Na pewno macie swoje sprawdzone przepisy, ale w Sylwestra można trochę zaszaleć. Nasza sałatka potrafi przekonać do paluszków krabowych, nawet osoby, które za nimi nie przepadają więc warto spróbować, a nóż przekonacie swoich gości do nowych smaków?:)


4. Napoleonka express (klik) - idealna propozycja dla osób lubiących słodko-słone połączenia smakowe. Dodatkowo robi się ją naprawdę szybko więc zyskacie dużo czasu na dekorowanie domu^^


5. Ciasteczka studenckie (klik) oraz bezowe batoniki (klik) - to nasze propozycje dla osób, które chcą zaskoczyć gości nowymi smakami nie wydając przy tym dużo pieniędzy Zakładamy, że większość składników każdy ma w domu więc obejdzie się bez wychodzenia do sklepu.


6. Dip z suszonych pomidorów i czarnych oliwek (klik) - możemy się założyć, że o ile organizujecie domówkę (lub też na nią się wybieracie) będą tam chipsy Może warto zatem pomyśleć, by zrobić do nich jakiś dip/sos, który uatrakcyjni trochę tak popularną przekąskę imprezową?:)


7. Roladki z kurczaka (klik) i pieczone banany (klik) - jeśli spędzicie Sylwestra w mniejszym gronie, proponujemy Wam zestaw kolacyjny w postaci roladek z kurczaka na ciepło (chociaż równie dobrze smakuje pokrojony w plasterki na zimno) oraz na deser jogurt z pieczonymi bananami. Gwarantujemy, że goście będą zachwyceni.

poniedziałek, 23 grudnia 2013

Pierogi z kapustą i grzybami


Cześć,
dzisiaj wyjątkowa notka, ponieważ przygotowana tylko przez Basię.

Chcę się z Wami podzielić przepisem mojej Babci na Wigilijne pierogi z kapustą i grzybami. Mamy z Julką swój sprawdzony przepis na ciasto na pierogi, ale na Wigilię zawsze je robi moja Babcia, nie ma innej możliwości. :) Babcine pierogi są najlepsze na świecie - wypełnione farszem po brzegi, mają w sobie dużo grzybów i znikają z talerzy zawsze, niezależnie od ilości. Wczoraj lepiłam je z Babcią, z podanych proporcji wyszło 100 sztuk - mam nadzieję, że taka ilość będzie wystarczająca. Zabieram się za ostatnie przygotowania.

Razem z Julką wracamy do Was zaraz po Świętach.

Życzymy Wam rodzinnych i pysznych Świąt.

Składniki:
Na ciasto:
1/2 kg mąki
2 żółtka
2 łyżki oleju
łyżeczka soli
szklanka (lub trochę więcej) ciepłej wody

Na farsz:
2 cebule
1/2 kg kiszonej kapusty
2 garście suszonych grzybów
sól, pieprz

* na taką ilość farszu robimy podwójną porcję ciasta

Przygotowanie:

1. Przygotowywanie farszu zacznij wcześniej. Grzyby namocz, następnie ugotuj do miękkości. Gdy wystygną pokrój na małe kawałki. Kapustę kiszoną przepłucz i odciśnij (jeśli jest bardzo kwaśna czynność powtórz), a następnie ugotuj do miękkości. Po wystudzeniu pokrój na mniejsze kawałki. Cebule obierz i pokrój w kostkę.

2. Na dużej patelni rozgrzej olej i zeszklij cebulę. Dodaj kapustę, cały czas mieszaj, żeby się nie przypaliła. Po paru minutach wrzuć na patelnię grzyby, całość dobrze wymieszaj. Dopraw solą i pieprzem. Smaż ok. 10 min. Zdejmij z ognia, zostaw farsz do ostudzenia.


3. Przygotuj ciasto na pierogi. W misce wymieszaj mąkę, żółtka, olej i sól. Wyrabiaj ciasto, stopniowo dolewając wody. Ciasto powinno być miękkie i elastyczne. Podziel je na trzy części, będzie łatwiej wałkować. Ciasta, którego nie używasz w tym momencie przykryj ściereczką, żeby nie wyschło.

4. Ciasto rozwałkuj na ulubioną grubość, następnie wytnij szklanką kółka, napełnij farszem (u nas pełna łyżeczka na krążek ciasta) i zlep pierogi. I tak do końca farszu:)



5. W dużym garnku zagotuj wodę ze szczyptą soli. Wrzucaj pierogi, gotuj przez kilka minut, aż zaczną wypływać na wierzch. Łyżką cedzakową wyjmij pierogi, układaj na talerzach jeden obok drugiego (żeby się nie posklejały).


Basia i jej rodzina: bez tych pierogów nie wyobrażamy sobie Świąt, są najpyszniejsze na świecie. Nasza ocena: 10/10.

niedziela, 22 grudnia 2013

Tort makowy


Cześć:) Na naszych świątecznych stołach nigdy nie może zabraknąć makowca. Tym razem postanowiłyśmy przygotować go nieco inaczej niż zwykle, w formie tortu. Ciasto upiekłyśmy z makiem i przełożyłyśmy kremem waniliowo-cytrynowym. Do tego kwaskowe powidła i chrupiące orzechy włoskie. Całość tworzy pyszną kompozycję aromatów. Połączenie smaków może wydawać się dziwne, ale uwierzcie smakuje wyśmienicie. My już prawie wszystkie świąteczne wypieki mamy przygotowane, teraz powoli zabieramy się za robienie potraw wigilijnych, ale najpierw... zjemy jeszcze kawałek tortu:)

Składniki: 


na ciasto: 
szklanka maku 
6 jajek 
3/4 szklanki cukru 
pół szklanki mąki 
1 łyżeczka proszku do pieczenia 

na krem: 
3/4 szklanki mleka 
2 łyżki budyniu waniliowego 
sok i skórka starta z połówki cytryny 
kilka kropli zapachu cytrynowego 
150g cukru 
150g masła 

plus dodatkowo: 
6 łyżek powideł cytrynowo-jabłkowych (można zastąpić ulubionym kwaskowatym dżemem) 
pół szklanki grubo zmielonych orzechów włoskich 
bułka tarta

Przygotowanie: 
1. Szklankę maku zalej 2 szklankami wody (ew. większą ilością, tak by było ok centymetra wody nad makiem). Gotuj na małym ogniu ok. 30 minut, pozbywając się co jakiś czas szumowin. Ugotowany mak ostudź i dobrze odsącz na sicie - najlepiej zostaw na nim mak przez całą noc. Zmiel mak dwukrotnie w maszynce do mięsa, używając sitka z małymi otworami. 

2. Żółtka z cukrem ubij na puch, dodaj mak, mąkę z proszkiem do pieczenia i dokładniej wymieszaj. Z białek ubij sztywną pianę i delikatnie połącz ją z masą makową. 

3. Posmaruj tortownicę masłem, posyp bułką tartą i wlej do niej ciasto. Piecz około 50 minut - do suchego patyczka, w temperaturze 180˚C.



4. Przygotuj budyń: odlej odrobinę mleka do szklanki i wymieszaj z proszkiem budyniowym. Resztę mleka zagotuj i wlej do niego rozrobiony budyń. Ciągle mieszając dodaj cukier. W oddzielnym naczyniu utrzyj masło i dodawaj do niego powoli, lekko ostudzoną masę budyniową - cały czas mieszając. Na koniec dodaj sok i skórkę z cytryny oraz kilka kropli aromatu cytrynowego. Wymieszaj. 

5. W zależności od tortownicy i wysokości ciasta, przekrój je na 2 lub 3 krążki - u nas dwa. Dolny krążek posmaruj powidłami i częścią kremu. Nałóż drugi krążek, posmaruj kremem boki tortu oraz jego górną część. Posyp dokładnie orzechami, tak by pokryły wierzch i boki ciasta. Górę polej lukrem i udekoruj w ulubiony sposób. My położyłyśmy suszoną żurawinę i orzechy włoskie.


Nasze oceny:

Basia: Tort wygląda naprawdę bardzo odświętnie i do tego smakuje przepysznie. Będzie idealny na Bożonarodzeniowe przyjęcie rodzinne. Moja ocena: 10/10.

Julka: Dla miłośników maku jest to tort marzenie, a dla bardziej wybrednych osób, będzie to spore zaskoczenie smakowe - na plus :) Moja ocena: 9/10.

piątek, 20 grudnia 2013

Ciasteczka korzenne



Witajcie :) Dzisiaj mamy dla Was świąteczne ciasteczka korzenne, które są mięciutkie i bardzo aromatyczne. Te ciastka to znakomita alternatywa dla osób, które nie mają czasu, albo zapomniały upiec wcześniej pierniczki. Pierniczki często wychodzą twarde i muszą kilka (kilkanaście) dni poleżeć, żeby zmiękły. A nasze ciasteczka korzenne są pyszne od razu po upieczeniu i nie trzeba czekać, żeby je zjeść. Jeśli nie upiekliście jeszcze ciastek świątecznych, ten przepis jest dla Was, ponieważ możecie je zrobić na ostatnią chwilę. Nie zapomnijcie o ozdobieniu ciastek, bo to sama przyjemność :)

Składniki: 


300g mąki
200g masła
100g cukru pudru
opakowanie przyprawy korzennej
2 żółtka
łyżeczka proszku do pieczenia






Przygotowanie: 
1. Na stolnicę wysyp:, mąkę, cukier puder, przyprawę do piernika i proszek do pieczenia. Wymieszaj je dokładnie, po czym zrób na środku wgłębienie do którego dodaj żółtka oraz drobno pokrojone masło. Całość zagnieść i wyrabiaj aż wszystkie składniki się połączą. Schowaj do lodówki na ok 45 minut.



2. Gdy ciasto odpowiednio się schłodzi, posyp blat mąką i rozwałkuj je na grubość ok 0,5 centymetra. Użyj swoich ulubionych foremek świątecznych i powycinaj ciastka.


3. Wyłóż blachę papierem do pieczenia i poprzekładaj na nią ciastka. Piecz każdą partię ok 15-20minut (aż brzegi lekko się zarumienią) w temperaturze 180˚C. Po upieczeniu studź ciastka na kratce.

Nasze oceny:


Basia: Pyszne, maślane i bardzo korzenne ciasteczka. W domu podczas ich pieczenia pachnie piernikiem. Wczoraj upiekłam kolejną porcję, zaniosłam do pracy i wróciłam do domu z pustą puszką:). Moja ocena: 10/10.

Julka: Kolejne super ciasteczka :) Cudownie kruche i maślane. Możecie dodać do nich zwykł lukier z sokiem cytrynowym i nic więcej do szczęścia Wam nie trzeba :) Moja ocena: 10/10.

czwartek, 19 grudnia 2013

Wigilijne paszteciki do barszczu


Witajcie!
W naszych domach pełną parą ruszyło przygotowywanie świątecznych potraw i wypieków. Na blogu też nie może ich zabraknąć, dlatego dzisiaj przychodzimy do Was z pasztecikami - idealnym dodatkiem do wigilijnego barszczu. Paszteciki z półkruchego ciasta wypełnione są farszem grzybowym z cebulką. Możecie użyć pieczarek, ale smak już nie będzie taki "świąteczny". Najlepiej smakują podane na ciepło. Z powodzeniem można je upiec wcześniej i przechowywać w lodówce, a później po prostu odgrzać.  U Basi w Wigilię podawana jest zawsze zupa grzybowa, u Julki obok grzybowej, nie może zabraknąć czerwonego barszczu. A u Was którą zupę jada się w Wigilię?:)


Składniki:

300g mąki
100g masła
2 żółtka
1 jajko
2 łyżki śmietany 12%
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 łyżeczki soli

farsz:
60g suszonych grzybów
2 cebule
1 czerstwa bułka
1,5 łyżki bułki tartej
sól, pieprz

Przygotowanie:

1. Grzyby namocz w zimnej wodzie (min dwie godziny wcześniej, a najlepiej przez całą noc), następnie gotuj je w tej wodzie do miękkości, odcedź, wody nie wylewaj. W ostudzonym wywarze grzybowym namocz czerstwą bułkę.

2. Mąkę przesiej z proszkiem, dodaj żółtka, jajko, masło, śmietanę i sól. Wszystkie składniki posiekaj nożem, na koniec wyrób rękami ciasto i włóż do lodówki na min. 30 min.

3. Cebulę obierz, pokrój w kostkę i podsmaż na oleju na złoty kolor. Grzyby i odciśniętą bułkę zmiel, dodaj cebulę, tartą bułkę i przyprawy.



4. Ciasto wyjmij z lodówki i rozwałkuj na prostokąt o grubości ok. 0,5 cm. Na brzeg ciasta (zostawiając ok. 2 cm ciasta) wyłóż farsz i uformuj z niego wałek. Zwiń ciasto z nadzieniem jak roladę. Spłaszcz delikatnie nożem i pokrój na prostokąty. Posmaruj wierzch roztrzepanym białkiem.

5. Układaj paszteciki na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Piecz 15-20 min w temperaturze 200˚C. Podawaj na ciepło z czerwonym barszczem.

Nasze oceny:Basia: Pyszne są te paszteciki. Kruche, a nadzienie grzybowe miękkie i bardzo aromatyczne. Paszteciki zostały zjedzone w tempie ekspresowym i nie udało mi się przynieść do domu ani jednego. Rodzina była zawiedziona, ale upiekę je ponownie. Moja ocena: 10/10. 

 Julka: Uwielbiam większość pasztecików, krokietów itp. więc wiedziałam, że nasze muszą spełnić moje wysokie oczekiwania. Te z podanego przez nas przepisu są pyszne, kruche i idealnie nadają się do wigilijnego barszczu. Moja ocena: 10/10. 

poniedziałek, 16 grudnia 2013

Napoleonka "express"


Witajcie :) Od dzisiaj na naszym blogu będą pojawiać się bardziej świąteczne wpisy. Zaczynamy od ekspresowych napoleonek Pani Joli - koleżanki mamy Julki. Jest to socjalistyczny przepis, z czasów kiedy nie było gotowych kremów do kupienia w każdym sklepie. Napoleonkę z poniższego przepisu robi się naprawdę łatwo i szybko więc każdy powinien dać sobie z nią radę.

Składniki:

2 duże paczki herbatników
1 paczka słonych krakersów
pół litra mleka
1 jajko + 1 żółtko
1 szklanka mąki krupczatki
pół paczki masła (100g)
pół szklanki cukru
ok. 15 kropli olejku waniliowego lub śmietankowego
2 opakowania cukru waniliowego
cukier puder do posypania całości

Przygotowanie:
1. Prostokątną formę do ciasta wysmaruj masłem i na jej dnie wyłóż herbatniki.


2. Połowę mleka zagotuj z dodatkiem cukru, cukrów waniliowych oraz masła.

3. Pozostałą część mleka połącz z mąką, roztrzepanymi jajkami i zapachem waniliowym.

4. Zagotowane mleko zdejmij z ognia, dodaj dokładnie wymieszaną masę - ciągle mieszając. Zagotuj całość i trzymaj na małym ogniu przez ok 3 minuty.

5. Gorącą masę rozprowadź na herbatnikach. Po czym przykryj krakersami i posyp obficie cukrem pudrem.


Nasze oceny:

Basia: Napoleonki są pyszne i smakują dużo lepiej, niż te wykonane z gotowych mieszanek, a do tego wiemy, jakich składników użyliśmy. Jest to pomysł idealny na szybki świąteczny deser. Moja ocena: 9/10

Julka: Do tej pory nie zaliczałam się do miłośników napoleonek, raczej jadłam je raz w roku. Jednak nasza wersja zdecydowanie zmieniła moje podejście do tej słodkości :) Dodatkowy plus za słone krakersy, które idealnie przełamują słodycz ciastka. Moja ocena: 10/10.

piątek, 13 grudnia 2013

Udka z kurczaka na ostro


Witajcie :) W ostatnim poście poznaliście nasz sposób na żółty ryż z warzywami. Dzisiaj mamy dla Was pieczone udka kurczaka, które idealnie pasują do tego dania - tak też je podałyśmy. Udka mają słodko-pikantny smak i chrupiącą skórkę. Możecie polać je dodatkowo po upieczeniu waszym ulubionym sosem, ale nie jest to konieczne. Pamiętajcie, żeby ponacinać skórę i zamarynować kurczaka na kilka godzin przed pieczeniem, wtedy mięso przejdzie wszystkimi aromatami. Przepis pochodzi z książki "Ekonomia gastronomia"

Składniki (dla 4 osób): 
8 górnych części udek kurczaka 
2 łyżki słodkiego sosu chilli 
2 łyżeczki curry 
1 łyżeczka mielonego kuminu 
1-2 ząbki czosnku 
1,5 łyżki jogurtu naturalnego
1 łyżeczka brązowego cukru



 


Przygotowanie:
1. Wymieszaj wszystkie przyprawy, dodaj przeciśnięty ząbek czosnku, sos chilli i jogurt. 

2. Ostrym nożem natnij każde udko. Dzięki temu marynata przeniknie głębiej i wzmocni smak potrawy. Natrzyj kawałki kurczaka marynatą. Odstaw do lodówki na kilka godzin. 


3. Wyjmij udka z marynaty i piecz w piekarniku rozgrzanym do temperatury 200˚C lub 180˚C z termoobiegiem. Po kwadransie sprawdź mięso, jeśli zaczyna się ładnie rumienić zmniejsz temperaturę do 180˚C (160˚C z termoobiegiem). Całość powinna się piec ok 40-45 minut. Podawaj z ulubionymi dodatkami. 
Smacznego :)

Nasze oceny:


Basia: Jest to jeden z moich ulubionych sposobów na pieczonego kurczaka. Brązowy cukier i sos chilli pod wpływem temperatury się karmelizują i kurczak ma zrumienioną, chrupiącą skórę. Jeśli chcecie, żeby danie było bardziej pikantne, zamiast słodkiego sosu chilli użyjcie ostrego. Moja ocena: 10/10. 

Julka: Znakomity przepis na kurczaka dla miłośników drobiu i sosu chilli. Powyższe danie powinno zadowolić zwłaszcza męskie podniebienia ;). Moja ocena: 9/10. 

środa, 11 grudnia 2013

Ryż basmati z warzywami

Dzisiaj mamy dla Was pomysł, jak w prosty sposób urozmaicić ryż, by wyglądał i smakował inaczej niż zwykle. Wystarczy tylko posiekać warzywa, wrzucić je na patelnię, a reszta zrobi się za nas. Dzięki przykryciu z folii aluminiowej uzyskacie efekt przygotowania na parze. Ryż jest sypki, nie skleja się i co najważniejsze, pysznie smakuje. Możecie podać go do obiadu lub jako samodzielne danie. My użyłyśmy całe opakowanie ryżu, ponieważ robiłyśmy kolację dla większej ilości osób. Ryż możecie z powodzeniem odgrzewać na patelni następnego dnia. Trochę zmodyfikowany przepis pochodzi z książki "Ekonomia Gastronomia".

niedziela, 8 grudnia 2013

Torcik orzechowy

Witajcie,
Przepraszamy za krótką przerwę we wpisach, ale grudzień zaczął nam się bardzo intensywnie i miałyśmy mało czasu. Między innymi dlatego, że to właśnie w grudniu w naszych rodzinach zaczyna się "sezon imieninowy". Staramy się zawsze wtedy piec słodycze, a z braku wolnego czasu ratujemy się przepisami na ekspresowe desery. Taki właśnie jest torcik orzechowy bez pieczenia. Składa się z trzech warstw: orzechowej, kakaowej i herbatnikowej. Pomiędzy warstwami znajduje się wafel, który nadaje torcikowi chrupkości. Przepis pochodzi z książki "Pyszne 25". Tym wpisem otwieramy sezon przedświąteczny.


Składniki:
500g herbatników maślanych
350g miękkiego masła
450g cukru
200g zmielonych orzechów włoskich
2 żółtka
3 okrągłe wafle (tortowe)
5 łyżek gorzkiego kakao
4 łyżki mleka
*opcjonalnie 1-2 łyżki spirytusu lub rumu

Przygotowanie:
1. Herbatniki drobno pokrusz (wałkiem lub w robocie kuchennym). 

2. W dużym naczyniu utrzyj masło z cukrem i żółtkami. Do masy dodaj pokruszone herbatniki i wyrób ciasto (najlepiej rękoma). Jeśli masa będzie za sucha dodaj 2 łyżki mleka. 


3. Kakao wymieszaj z pozostałymi 2 łyżkami mleka (i alkoholem).


4. Ciasto podziel na 3 części. Do jednej dodaj kakao z mlekiem, do drugiej mielone orzechy włoskie, a do trzeciej nie dodawaj nic. Wyrób dokładnie wszystkie części ciasta.


5. Na talerzu połóż wafel - jeśli masz wafle prostokątne, wytnij okrągły kształt, nam za formę posłużyło dno od tortownicy. Pokryj wafel równomiernie częścią masy bez dodatków.

6. Przykryj ją drugim waflem i wyłóż masę kakaową. Dobrze dociśnij i wyrównaj wierzch. Połóż kolejny wafel. 

7. Wierzch wyłóż masą z orzechami i wyrównaj. Udekoruj torcik orzechami lub czekoladą. Możesz też zrobić polewę czekoladową, polecamy czekoladę deserową, ponieważ torcik jest bardzo słodki.

Przechowuj w lodówce. Smacznego:)

Nasze oceny: 


Basia: Świetny pomysł na deser "na ostatnią chwilę", ponieważ robi się go błyskawicznie. Bardzo smakuje mi połączenie orzechów włoskich z herbatnikami i kakao. Moja ocena: 9/10.
 

 
Julka: Idealny tort dla miłośników orzechów. Jest słodki, ale bez przesady. Dodatkowym plusem jest to, że bardzo przyjemnie chrupie Moja ocena: 9/10. 

niedziela, 1 grudnia 2013

Portugalia na talerzu cz. II


Witajcie :) Dziś druga część notki poświęconej portugalskiej kuchni.
Wczoraj wspomniałam, że w Portugalii najłatwiej zjeść ryby lub owoce morza, a z dań mięsnych przeważa wieprzowina. Jako, że ja sama nie jadam ryb, zdanie na ich temat zaczerpnęłam od znajomych, z którymi byłam na wyprawie.
Przed wyjazdem miałam w planach spróbować kilku portugalskich zup:
- caldo verde – czyli, zielony kapuściano-kartoflany rosół z kiełbaskami
- sopa a alentejana – czyli, zupa czosnkowa. 
Niestety plany te nie zostały zrealizowane, ale słyszałam, że obie zupy są obłędne :)



Z dań głównych moi znajomi koniecznie chcieli spróbować potraw z bacalhau – są to płaty suszonego, solonego dorsza. Jest to narodowa potrawa Portugalii, która według przewodników może być podawana na 365 sposobów. My aż tylu odmian nie widzieliśmy, ale spróbowaliśmy dwóch dań z dorszem w roli głównej.
Pierwsze bacalhau, którego spróbowała moja koleżanka było podane z cebulą, oliwkami, pieczonymi plastrami ziemniaków oraz surówką. Koszt tego dania to ok. 8 euro. Ocena jaką wystawiła Kamila to 7/10. Dużym minusem potrawy były ości w rybie, oraz pestki w oliwkach.




Drugie bacalhau, zamówiliśmy na nasz ostatni obiad w Lizbonie. O ile dobrze zrozumieliśmy, było to bacalhau a minhota za 4.95 euro. Mikołaj ocenił potrawę na 5/10, podkreślając, że było to raczej średnie danie, ryba była gumowata, a z cebuli zrobiono coś w rodzaju potrawki.



Z dań mięsnych, którymi ratowałam się w tym rybnym kraju, były potrawy z wieprzowiny i kurczaka. Ogromny wpływ na kuchnię portugalską wywarł okres wielkich odkryć geograficznych i byłe portugalskie kolonie. Dzięki tym wpływom mogłam spróbować kurczaka piri piri, który wywodzi się z rejonów południowej i wschodniej Afryki. Kurczak piri piri to grilowany drób z dodatkiem bardzo ostrych papryczek, którym zawdzięcza swoją nazwę. Koszt dania dla jednej osoby to ok. 6.90 euro. Kurczak rzeczywiście był bardzo ostry, jednak mnie smakował. Do tego świeże warzywa, pieczone ziemniaki i kieliszek (darmowego^^ ) porto. Polecam gorąco.




Kolejnym daniem głównym, jakie spróbowałam było bife de porco com batata frita – czyli ogromny, cienki kotlet z wieprzowiny, z dodatkiem pieczonych ziemniaków i ryżu. Koszt potrawy to 4.75 euro. Był to chyba najlepszy ciepły posiłek, podczas całego wyjazdu – mięso było delikatne i dobrze doprawione, a ziemniaki mistrzowskie. Jednak jak dla mnie była to zbyt duża porcja ;) Moja koleżanka próbowała w tym samym miejscu bardzo podobnego dania, mianowicie bife de vaca com batata frita, które różniło się jedynie rodzajem mięsa. Bife de vaca to kotlet z wołowiny. Danie oceniła na 6/10, stwierdzając, że jadła lepsze, ale ziemniaki były super.




Na sam koniec zostawiłam potrawę, którą moi znajomi uznali za najświeższe jedzenie jakie kiedykolwiek jedli. Spacerując po promenadzie nad oceanem, zaczepiła nas grupka rybaków, którzy poczęstowali nas świeżo złowionymi sardynkami. Ryby piekli na grillu, posypując je jedynie solą. Do tego świeża bułka i kieliszek wina – niebo w gębie. Nawet ja spróbowałam kawałka ryby i muszę przyznać, że nie była zła ;)




Podsumowując naszą przygodę z portugalskim jedzeniem, polecam je każdemu, bo zawsze znajdziecie coś, co Wam zasmakuje. 
Portugalia zaskakiwała nas na każdym kroku, zwłaszcza podczas zwiedzania Porto. My już chcemy tam wrócić :) Do posiłków, które Wam dziś zaprezentowałam idealnie pasuje cudownie słodkie wino porto, z którego słynie Portugalia. Pamiętajcie tylko, że jest ono wysokoprocentowe ;)

Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...