czwartek, 31 października 2013

Ciasteczka dyniowe na Halloween


Witajcie :) Dziś mamy dla Was słodką przekąskę na halloweenowe przyjęcie - pyszne ciasteczka dyniowe. Ich przygotowanie jest dziecinnie proste - wystarczy wymieszać wszystkie składniki, a podczas pieczenia w całym domu roztacza się cudowny korzenny zapach. Ciastka są tak pyszne, że znikają jeszcze gorące z blachy ;)
Przepis pochodzi ze strony mybakingaddiction.com .

Składniki (na ok 60 ciastek):
2,5 szklanki mąki
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka sody
1 łyżka przyprawy do ciasta dyniowego*
1/2 łyżeczki soli
1/2 szklanki miękkiego masła
1 szklanka puree z dyni
1 jajko
1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
1 szklanka cukru
1/2 szklanki brązowego cukru
Lukier:
1 szklanka cukru pudru
2-3 łyżki mleka
1 łyżka stopionego masła
1/2 łyżeczki zapachu waniliowego



* Przyprawa do ciasta dyniowego: Połącz - 3 łyżki cynamonu, 2 łyżeczki imbiru, 2 łyżeczki gałki muszkatołowej, 1,5 łyżeczki zmielonego ziela angielskiego oraz 1,5 łyżeczki mielonych goździków.

Przygotowanie:
1. W misce wymieszaj mąkę, proszek do pieczenia, sodę, sól i przyprawę korzenną do ciasta dyniowego. 

2. Miękkie masło utrzyj z cukrem białym i brązowym na gładką masę. Dodaj pure z dyni, jajko i zapach waniliowy. Dobrze wymieszaj. 

3. Do masy dyniowej dodawaj powoli suche składniki, cały czas mieszając. Ciasto będzie dosyć gęste i lepkie. 



4. Blachę wyłóż papierem do pieczenia. Nakładaj łyżeczką porcje ciasta, następnie spłaszcz je delikatnie i nadaj owalny kształt. Jeśli ciasto będzie się bardzo kleiło do łyżeczki, zanurz ją na chwilę w ciepłej wodzie. 



5. Piecz ciastka przez 12-15 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180˚C. Ciastka od dołu powinny się lekko zarumienić, a z wierzchu być miękkie. Wyjmij i zostaw do ostudzenia. 

6. Przygotuj lukier. Wymieszaj razem wszystkie składniki: cukier puder, mleko, roztopione (zimne) masło i zapach waniliowy. Jeśli lukier będzie zbyt gęsty dodaj trochę więcej mleka. Jeśli będzie za rzadki, dodaj więcej cukru pudru. Udekoruj ciasteczka. Smacznego :)

Nasze oceny:


Basia: Te ciasteczka są przepyszne! Miękkie, puszyste i o lekko korzennym aromacie. Mimo, że wyszło nam ich sporo, szybko zostały zjedzone. Moja ocena: 10/10.

Julka: Fantastyczne dyniowe ciastka. Jedne z tych, których możesz zjeść 100, a i tak będzie Ci mało ;) Rozpływają się w ustach i cudownie pachną. Moja ocena: 10.10!! :)

wtorek, 29 października 2013

Przekąski na Halloween - parówkowe mumie


Witajcie,
Dzisiaj mamy dla Was krwawe przekąski, idealne na imprezę Halloweenową:) Mumie parówkowe polane czerwonym sosem i owinięte bandażami z ciasta francuskiego. Przygotujecie je w dosłownie kilka chwil, a efekt jest upiorny... Możecie również zrobić "paluchy mumi" -  pokrójcie upieczone parówki na mniejsze kawałki i nie zapomnijcie o polaniu ich keczupem.

Zapraszamy też na Facebooka, gdzie podajemy nasz sposób na otwarcie kokosa:)

Składniki: 
opakowanie parówek (6 sztuk)
ciasto francuskie
łyżka keczupu
łyżka sosu miodowo-czosnkowego lub łyżka miodu i mały ząbek czosnku
szczypta ostrej papryki
szczypta słodkiej papryki


Przygotowanie:
 
1. Ciasto francuskie rozwiń i wytnij z niego 12 cienkich pasków.

2. Przygotuj sos: wymieszaj keczup, sos miodowy i przyprawy.

3. Parówki ponacinaj w kilku miejscach, obtocz w sosie i zostaw na kilka minut.
4. Każdą parówkę owiń niestarannie paskami z ciasta francuskiego. Nie przejmuj się, jeśli ciasto się zabrudzi od sosu, efekt będzie jeszcze lepszy.



5. Mumie ułóż na blasze wyłożonej papierem do pieczenia i piecz w piekarniku rozgrzanym do temperatury 180˚C przez 15 min. Następnie obróć parówki i piecz jeszcze przez 5 min. Podawaj na ciepło lub zimno.

Smacznego.


Nasze oceny:

Basia: Upiorne mumie z ciasta francuskiego to idealna i szybka przekąska. Jeśli chcecie, żeby były bardziej pikantne, polejcie parówki sosem chilli. Moja ocena: 10/10.

Julka: Super łatwa propozycja na halloweenowe przekąski. Trochę keczupu i upiorny efekt gwarantowany. Moja ocena: 10/10.


 

niedziela, 27 października 2013

Zupa dyniowa z imbirem


Witajcie :) Jeśli szukacie przepisu na idealną jesienną zupę, mamy dla Was propozycję - zupę dyniowo-imbirową. Dynia często kojarzona jest jako warzywo bez smaku, jednak dobrze doprawiona dodaje potrawom słodyczy a do tego nadaje intensywny, pomarańczowy kolor. Według nas najlepszym dodatkiem do zupy dyniowej jest imbir i kardamon, które świetnie komponują się z dynią, a do tego rozgrzewają, co przydaje się w chłodne, jesienne dni.
Dlatego jeśli jeszcze nie próbowaliście zupy dyniowej, zapraszamy do wypróbowania naszej wersji :) Sezon na dynię uważamy za otwarty :)

Składniki:

1,2kg dyni (waga po obraniu)
1 marchewka
1 biała część pora
3 łyżki masła
łyżeczka vegety (drobna, bez większych kawałków)
łyżka cukru
1 szklanka mleka
1 + 3 szklanki wody
łyżeczka imbiru
pół łyżeczki cynamonu
pół łyżeczki kardamonu
2 łyżki soku z cytryny

Przygotowanie:
1. Obierz dynię, pozbądź się miąższu oraz pestek i pokrój ją w kostkę. Marchewkę obierz i pokrój w cienkie plastry. Pora umyj i pokrój w półplasterki.



2. Rozpuść w garnku 3 łyżki masła i duś na nim marchewkę z porem. Po około 5 minutach dodaj dynię. Naszykuj 1 szklankę wody i co jakiś czas podlewaj nią warzywa tak by się nie przypaliły - za każdym razem mieszaj całość dokładnie.

3. Gdy warzywa będą miękkie dolej pozostałe 3 szklanki wody, szklankę mleka i wszystkie przyprawy. Gotuj jeszcze kilka minut i ewentualnie dopraw do smaku.


4. Zdejmij garnek z ognia, dodaj 2 łyżki soku z cytryny i zmiksuj całość blenderem. Podawaj z łyżeczką śmietany lub pestkami dyni.

Nasze oceny:


Basia: Jest to moja ulubiona jesienna zupa, bardzo aromatyczna i rozgrzewająca. A jej kolor od razu dodaje pozytywnej energii:). Moja ocena: 10/10.

Julka: Nasza zupa to idealny przepis dla osób, które chcą się przekonać do dyni. Zupa dyniowa z dodatkiem imbiru w jesienny wieczór i nic mi do szczęścia nie potrzeba :) Moja ocena: 10/10.

czwartek, 24 października 2013

Ciasteczka z konfiturą malinową


Witajcie,
Mamy dzisiaj dla Was migdałowe ciasteczka z malinowym nadzieniem. Ciastka są bardzo kruche i delikatne, a lekko kwaskowa konfitura sprawia, że nie są za słodkie. Ich przygotowanie zajmuje chwilę, ale warto im poświęcić trochę czasu. Możecie nadać im dowolny kształt. Jeśli nie macie foremek z otworem nie przejmujcie się. Wytnijcie dziurki kieliszkiem lub nakrętką. Polecamy te ciastka szczególnie na imprezy lub jako prezent dla bliskiej osoby. Możecie upiec je wcześniej i przechowywać kilka dni w zamkniętym pojemniku. Przepis pochodzi z książki "Ciasteczka, ciastka i babeczki".

Składniki:

120g mielonych migdałów
175g mąki
175g masła
120g cukru
skórka starta z jednej cytryny
1 łyżeczka esencji waniliowej
1 białko
szczypta soli
posiekane migdały lub brązowy cukier do posypania
słoiczek dżemu malinowego

Przygotowanie:

1. Masło utrzyj z cukrem na jasny, puszysty krem. Wsyp do niego startą skórkę z cytryny i dodaj esencję waniliową. Ucieraj przez chwilę, następnie dodaj zmielone migdały i mąkę.

2. Zagnieć ciasto, uformuj kulę, zawiń w folię i włóż do lodówki na godzinę. Blachy wyłóż papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzej do temperatury 160˚C.

3. Podziel ciasto na cztery części. Jedną z nich rozwałkuj na blacie oprószonym mąką na grubość ok. 3 mm. Wytnij foremką kształty, a następnie w połowie z nich wytnij w środku otwór. Gdy rozwałkujesz już wszystkie cztery części ciasta, sprawdź, czy masz równą ilość ciastek z otworem i bez.



4. Ciasteczka ułóż na blachach, zostawiając między nimi odstęp ok. 1 cm. Ubij białko ze szczyptą soli na lekką pianę. Posmaruj pianą ciastka z dziurką i posyp je migdałami lub brązowym cukrem. Wstaw do nagrzanego piekarnika na 12-15 min.


5. Po wyjęciu z piekarnika, zostaw ciastka na kilka minut na blasze (żeby się nie połamały), a następnie zdejmij je na talerz. Zostaw do ostygnięcia. Na każde pełne ciastko nałóż porcję dżemu malinowego i przykryj ciasteczkiem z otworem. Możesz je przechowywać kilka dni w zamkniętym pojemniku.

Smacznego:)

Nasze oceny:

Basia: Smaczne, kruche ciasteczka, które wprost rozpływają się w ustach. Gdy nie mam czasu na wałkowanie i wycinanie ciastek, formuję z ciasta rulon i kroję go na plasterki. Po upieczeniu smaruję ciastka konfiturą. Moja ocena: 10/10.



Julka: Kolejny dobry przepis na ciastka do mojej kolekcji. Uwielbiam ciasteczka z wszelkiego rodzaju powidłami i dżemami więc wiedziałam, że te mi zasmakują. Moja ocena: 9/10.

niedziela, 20 października 2013

Sałatka z paluszkami surimi

Witajcie!
Mamy dzisiaj dla Was pomysł na błyskawiczną sałatkę z paluszkami surimi (zwanymi też krabowymi). Jest to jedna z ulubionych sałatek w Basi rodzinie. Robiła już wiele wersji tego dania: z makaronem chińskim, z ryżem, selerem i innymi dodatkami. Basi jednak najbardziej smakuje połączenie surimi z zielonym ogórkiem, kukurydzą i jajkiem.
Dla Julki było to pierwsze spotkanie z paluszkami krabowymi i jak się okazało, nie było tak źle. :)  Jeśli chcecie, żeby sos był mniej kaloryczny zrezygnujcie z majonezu i użyjcie tylko jogurtu naturalnego.

Składniki: 
opakowanie paluszków surimi (250g)
sok z cytryny
2 jajka na twardo
puszka kukurydzy
1 zielony ogórek
pęczek koperku
pół cebuli

2-3 łyżki majonezu
1 łyżka jogurtu naturalnego
 sól, pieprz
ostra mielona papryka

Przygotowanie:

1. Paluszki krabowe skrop sokiem z cytryny i pokrój na kawałki. Ogórka, jajka i cebulę pokrój w kostkę. Kukurydzę odcedź, koperek drobno posiekaj.



2. Przygotuj sos: wymieszaj majonez z jogurtem, dopraw solą, pieprzem i mieloną papryką.

3. W misce wymieszaj wszystkie składniki: paluszki krabowe, jajka, kukurydzę, cebulę, ogórka i koperek. Całość polej sosem i delikatnie wymieszaj. Spróbuj i jeśli potrzeba dopraw do smaku.

4. Sałatkę wstaw do lodówki na minimum godzinę przed podaniem.

Nasze oceny:

Basia: Jest to bardzo szybka i prosta sałatka. Często przygotowuję ją na rodzinne spotkania. Sałatka najlepiej smakuje ze świeżym pieczywem lub z tostami. Moja ocena: 9/10.

Julka: Ponieważ nie przepadam za owocami morza/rybami itp., podchodziłam do paluszków krabowych ze sporym dystansem. Jednak zostałam całkiem pozytywnie zaskoczona Następnym razem dodałabym do sałatki ogórki konserwowe. Moja ocena: 7/10.

czwartek, 17 października 2013

Domowy sos pomidorowy do pizzy



Witajcie :) Dziś przygotowałyśmy dla Was obiecany przepis na pyszny sos pomidorowy. Jest to nasz ulubiony klasyczny domowy sos, który pasuje zarówno do pizzy jak i do dań z makaronem. Robi się go dość szybko, a jego smak jest zdecydowanie lepszy niż gotowych sosów, które możecie kupić w sklepach. Z podanych składników uzyskacie ilość sosu potrzebną do posmarowania dwóch spodów do pizzy i zostanie Wam go jeszcze do polewania poszczególnych kawałków :)

Składniki:
1 cebula 
2 ząbki czosnku
400g pomidorów z puszki 
3 czubate łyżeczki koncentratu pomidorowego 
łyżeczka cukru
łyżeczka oregano 
1 liść laurowy 
sól, pieprz


Przygotowanie:
1. Na patelni rozgrzej łyżkę oliwy i podsmaż posiekaną cebulę i czosnek do zeszklenia. 

2. Dodaj pomidory, koncentrat, cukier, oregano i liść laurowy. Wymieszaj i przypraw sos solą i pieprzem. 



3. Doprowadź sos do wrzenia, przykryj i gotuj na wolnym ogniu około 20 min. Nie zapomnij o mieszaniu sosu raz na jakiś czas. 

4. Usuń liść laurowy, spróbuj i jeśli będzie taka potrzeba ponownie dopraw sos. Zmiksuj całość i zostaw do ostygnięcia. 



5. Sos pomidorowy możesz przechowywać w lodówce w zamkniętym pojemniku.

Nasze oceny:

Basia: Jest to idealny sos pomidorowy, nie tylko do pizzy. Czasem, jak nie mam pomysłu na obiad robię ten sos i podaję go z makaronem. Robi się go łatwo i szybko. Moja ocena: 10/10

Julka: Nasz sos był tak dobry, że miałam ochotę zjeść go bez żadnych dodatków :) Idealny i niezbędny do każdej, domowej pizzy. Moja ocena: 10/10.

niedziela, 13 października 2013

Domowa pizza na cienkim cieście

Witajcie!
Dzisiaj mamy dla Was nasz ulubiony przepis na domową pizzę. Zarówno my, jak i nasze rodziny ją uwielbiają. Nie mogłyśmy się zdecydować na jedną jej wersję, dlatego podzieliłyśmy ją na cztery części i na każdej ułożyłyśmy inne dodatki. Tak nam smakowała, że zjadłyśmy całą tylko we dwie:) Pizza jest lekka, puszysta i chrupiąca, a polana sosem pomidorowym wprost rozpływa się w ustach. Naprawdę warto poświęcić trochę czasu i przygotować samemu ciasto na pizzę, ponieważ smakuje wybornie. Lubimy domową pizzę, a zapach jaki roznosi się po domu w czasie pieczenia jest nie do opisania. Dzisiaj podajemy przepis na ciasto (z podanych składników wychodzą dwie pizze), a już niedługo poznacie nasz sposób na klasyczny sos pomidorowy. 
Zapraszamy Was również na nasz świeżo utworzony profil na fb :)

Składniki:

500g mąki tortowej
paczka suszonych drożdży (7g)
250ml ciepłej wody
1 łyżeczka cukru
1 łyżka oliwy
1,5 łyżeczki soli

kasza manna do podsypania ciasta

domowy sos pomidorowy

Ulubione dodatki:
mozzarella, ser żółty
pieczarki
oliwki, kukurydza, groszek
cebula
wędlina
suszone pomidory
rukola






Przygotowanie:

1. Drożdże z cukrem i łyżeczką mąki rozpuść w łyżce ciepłej wody i dobrze wymieszaj. Odstaw na kilka minut, aż mieszanka zacznie gęstnieć.

2. Mąkę z solą wsyp do miski. W środku zrób wgłębienie, wlej w nie oliwę, drożdże i wodę (nie wlewaj od razu całej wody, lepiej dodawać ją stopniowo). Możesz również tak jak my dodać suszone oregano (1 łyżkę)  lub ulubione zioła. Wyrób gładkie, elastyczne ciasto.




3. Ciasto umieść w misce (możesz je lekko zwilżyć wodą po wierzchu, żeby nie wyschło), przykryj ściereczką i odstaw w ciepłe miejsce na minimum godzinę, żeby wyrosło i podwoiło swoją objętość.

4. Wyrośnięte ciasto podziel na dwie części.* Posyp blat mąką wymieszaną z kaszą manną. Manna sprawi, że ciasto będzie od spodu chrupiące. Jedną część powtórnie zagnieć i rozwałkuj na taką grubość, jaką lubisz najbardziej. Pamiętaj jednak, że ciasto lekko urośnie podczas pieczenia, więc nie może być za grube.
* Jeśli nie będziesz przygotowywać drugiej części ciasta tego samego dnia, owiń je w folię spożywczą i wsadź do lodówki lub zamrażalnika.

5. Przełóż rozwałkowane ciasto na specjalną blachę do pizzy lub zwykłą blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Brzegi ciasta podwiń do góry. Wierz ciasta posmaruj sosem pomidorowym i ułóż na nim swoje ulubione dodatki. Piecz w piekarniku nagrzanym do 180˚C przez 20-25 minut, aż brzegi i spód się zarumienią. Podawaj na gorąco.


Nasze oceny:

Basia: Według mnie jest to najlepsza domowa pizza jaką jadłam. Ciasto jest puszyste, nie za grube i z chrupiącym spodem. Najbardziej smakowała mi wersja z mozzarellą i suszonymi pomidorami. Moja ocena: 10/10!

Julka: Uwielbiam pizze na cienkim spodzie więc nasza wersja okazała się dla mnie idealna. Z dodatków polecam mozzarellę i pieczarki, chociaż wszystkie składniki pasowały do siebie bardzo dobrze. Moja ocena: 10/10. 

czwartek, 10 października 2013

Wizyta w łódzkiej Strefie Smaków



Witajcie :) Dziś mamy dla Was wyjątkową notkę, której autorką jest tylko Julka :)

W ramach akcji Blogerzy Smakują(klik) organizowanej przez portal urodaizdrowie.pl(klik), zostałam zaproszona do degustacji dań łódzkiej restauracji Strefa Smaków(klik)


Bar & restaurant Strefa Smaków, znajduje się w Łodzi, na ulicy Pomorskiej 106, na parterze Green Horizon. Główną ideą lokalu jest hasło: świeże jedzenie, w dobrej cenie. Menu w każdym tygodniu jest inne. Każdy sam wybiera, co, i w jakiej ilości zje – płacimy wg wagi wybranego zestawu kwotę 3,59zł za 100g. Dodatkowo po godzinie 17.00 następują tak zwane Happy Hours, wtedy za porcję 100g zapłacimy tylko 1,99zł. Lokal ma także ofertę skierowaną do studentów, po godzinie 14, mogą oni liczyć na rabat 10% na dania i napoje.



Jednym z plusów Strefy Smaków jest to, że restauracja podaje swoje menu na cały tydzień już w niedzielę (jest ono dostępne na stronie internetowej oraz na profilu fb), dzięki czemu możemy zaplanować , co każdego dnia zjemy na obiad. Ja na lunch wybrałam się w poniedziałek, więc w tym tygodniu mogłam wybierać między:
- zupą kalafiorową
- kremem z kukurydzy
- ryżem / kaszą / ziemniakami / frytkami / kluskami śląskimi
- sosem myśliwskim / sosem porowym
- łososiem
- grillowanym filetem z kurczaka
- mielonym
- shoarmą wieprzową
- warzywami gotowanymi na parze / brokułami pod beszamelem
- makaronem tajskim
- zapiekanką ziemniaczaną. 

Jak widzicie wybór jest naprawdę duży. Początkowo nie mogłam się zdecydować, co wybrać :) Dodatkowo mamy do wyboru kilka surówek z baru sałatkowego, pieczywo i słodkie bułki (po 4zł), napoje i alkohol – duże piwo lub kieliszek wina kupicie już za 6zł. Oczywiście dostaniemy tutaj także kawę i herbatę (w kilku rodzajach) oraz desery – wszystko po 4zł.


Na pierwszy ogień poszedł krem z kukurydzy (4zł). Jadłam już kilka takich, ale ta zupa bardzo mnie zaskoczyła. Przy pierwszej łyżce czujemy typowy słodki smak kukurydzy, ale przy kolejnych pojawiają się zupełnie nowe doznania smakowe. Krem jest słodko-pikantny, z lekką nutką cytrynową. Naprawdę gorąco polecam, wszystkim miłośnikom zup.


Drugie danie to u mnie zestaw kilku pozycji z menu, ale w małych porcjach. Jak widzicie na zdjęciu poniżej, wybrałam: ryż, kaszę jęczmienną, grillowany filet z kurczaka, shoarmę wieprzową, brokuły pod beszamelem i makaron tajski. Dodatkowo z baru sałatkowego, dobrałam jeszcze surówkę z czerwonej kapusty oraz surówkę z kiszonej kapusty. Za taki zestaw zapłacicie 22,83zł.


No to teraz kilka słów o tym jedzeniu. Ryż był bardzo dobry, nierozgotowany i z dodatkiem curry – co bardzo lubię. Kasza jęczmienna również okazała się dobrym wyborem, chociaż według mnie mogłaby być odrobinę bardziej słona, ale to już kwestia gustu.
Grillowany filet z kurczaka okazał się strzałem w dziesiątkę. Kurczak był pikantny, soczysty i bardzo dobrze doprawiony – przyprawy czuć w każdym kęsie. Shoarma wieprzowa była idealna. Duży plus za to, że nie była zbyt słona, co niestety często się zdarza.
Z dodatków moim faworytem jest zdecydowanie makaron tajski, który okazał się po prostu rewelacyjny. Jest to „typowa” mieszanka spotykana w kuchni azjatyckiej: makaron, pędy bambusa, marchewka, fasolka, grzyby mun. Pycha! Na moim talerzu nie mogło zabraknąć także warzyw; brokuły pod beszamelem, mogłyby mieć trochę więcej beszamelu, ale poza tym bez zarzutów. Surówka z czerwonej kapusty z dodatkiem rodzynek, była smaczna, a surówka z kapusty kiszonej smakowała jak domowa.
Gdybym miała z powyższych składników wybrać zestaw idealny, postawiłabym na kurczaka, kaszę, makaron tajski i surówkę z czerwonej kapusty.


Na sam koniec zostawiłam najlepsze! Deser, czyli ciasto słonecznikowe (4zł). Ciasto, które  okazało się rewelacyjne!!! Składało się z kilku warstw: biszkopt, prażony słonecznik w karmelu z delikatną nutką alkoholu, masa śmietanowa i czekolada. Naprawdę niebo w gębie.
 

 
Podsumowując, gorąco polecam Strefę Smaków Wszystkim, którzy w przerwie na lunch lub po pracy/zajęciach na uczelni mają ochotę na dobre jedzenie!! Widać i czuć( ! ), że wszystkie składniki są naprawdę świeże. Podczas komponowania własnego obiadu, możemy podglądać kucharzy przy pracy, ponieważ sala jadalna jest otwarta na kuchnię. Obsługa jest miła i sprawna, dzięki czemu nawet w godzinach największego ruchu usiądziecie do jedzenia w mniej niż 10 minut. Wystrój lokalu jest nowoczesny i schludny. Z głośników płynie cicha muzyka, a na wiszących w kilku miejscach monitorach możemy zobaczyć menu na dany dzień. Podczas czekania w kolejce podpytałam kilka osób czy są tu stałymi bywalcami i praktycznie każdy odpowiedział, że tak. Ludzie wracają tu szczególnie na zupy i desery. Ja sama polecam Wam Strefę Smaków z ręką na sercu i pamiętajcie – musicie koniecznie spróbować ciasta słonecznikowego :).

http://urodaizdrowie.pl/wp-content/uploads/2013/09/banersmak1.jpg

sobota, 5 października 2013

Ciasteczka Nigelli na deszczowe dni


Witajcie:)
Jesień to idealny czas na pieczenie ciasteczek, bo pogoda za oknem często nie zachęca do wychodzenia z domu. Ostatnie dni były zimne i deszczowe, dlatego postanowiłyśmy na osłodę upiec kruche, migdałowe ciastka Nigelli. Ciasto na nie łatwo się wyrabia i bez problemu można je rozwałkować po uprzednim schłodzeniu. Zachęcamy Was do wspólnego pieczenia, bo to naprawdę świetna zabawa:) Nie zapomnijcie później udekorować swoich ciasteczek. Przepis pochodzi z książki "Nigella Gryzie"

Składniki (na ok.100 ciastek):
175g miękkiego masła
200g brązowego cukru
2 jajka
1/4 łyżeczki esencji migdałowej
370g mąki (+mąka do posypania blatu)
50g mielonych migdałów
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1 łyżeczka soli


Przygotowanie:

1. Masło utrzyj mikserem, stopniowo dodając cukier, jajka i esencję migdałową. Miksuj składniki, aż się połączą.

2. W drugim naczyniu wymieszaj mąkę, proszek do pieczenia, mielone migdały i sól.

3. Do masy maślano-jajecznej stopniowo dodawaj suche składniki, mieszając je delikatnie łyżką lub ręką. Jeśli ciasto będzie zbyt klejące, by je rozwałkować dodaj więcej mąki.


4. Podziel ciasto na dwie porcje, z każdej uformuj kulę, owiń je folią spożywczą i schowaj do lodówki lub zamrażarki na godzinę.

5. Gdy ciasto już odpocznie w lodówce, wyjmij pierwszą porcję i połóż ją na blacie posypanym mąką. Rozwałkuj ciasto na grubość około pół centymetra. Wycinaj kształty ciastek swoimi ulubionymi foremkami.



6. Wycięte ciasteczka układaj w niewielkich odstępach na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Ciastka piecz w temperaturze 180˚C, przez ok 10-12 minut. Gdy upieczesz już wszystkie ciastka, poczekaj aż wystygną i udekoruj je tak jak lubisz.

Nasze propozycje dekoracji:

  •  lukier cytrynowy - 150g cukru pudru, połącz z dwiema łyżeczkami soku z cytryny i odrobiną wody. Wymieszaj dokładnie, do uzyskania ulubionej konsystencji i polej nim ciasteczka;
  • lukier mascarpone - 5-6 łyżek cukru pudru wymieszaj z 2 łyżkami mascarpone i łyżeczką soku z cytryny (lub pomarańczy) do uzyskania gładkiej masy (nie może być zbyt rzadka, żeby lukier nie spływał z ciastek);
  • polewa czekoladowa;
  • mazaki z kolorowym lukrem - można nimi wyczarować ciekawe wzory, jednak trzeba uzbroić się w cierpliwość i mieć dużo siły do wyciskania lukru z tubek;
  • posypki do ciastek - my użyłyśmy posypek o różnych kolorach i kształtach;
  • kupny kolorowy lukier - ozdobiłyśmy nim tylko kilka ciastek, ponieważ przeraził nas jego smak i kolor. Tego rodzaju dekoracji zdecydowanie nie polecamy również ze względu na skład: dwutlenek tytanu i błękit brylantowy...
  • ciastka bez żadnych dekoracji też są pyszne, więc jeśli nie chcesz jeść dodatkowych kalorii, możesz śmiało wcinać je same.

Nasze oceny:

Basia: Pyszne kruche ciasteczka. Pieczenie ich to sama przyjemność, a dekorowanie jest fajnym pomysłem na wspólną zabawę z dziećmi. Moja ocena: 9/10.

Julka: Bardzo fajne ciastka, idealne do pieczenia przy brzydkiej pogodzie. Nasze foremki nie były zbyt duże więc wyszło nam ponad 120 ciastek, czyli za jednym zamachem możecie zrobić sobie duże zapasy Moja ocena: 9/10.

Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...