niedziela, 29 lipca 2012

Wytrawne muffinki

Witajcie, dziś mamy dla Was przepis na zamówienie naszej koleżanki Asi. Rozmawiałyśmy kiedyś do czego można wykorzystać suszone pomidory i z naszej strony padła propozycja na dodanie ich do muffinek na sposób wytrawny. Ponieważ muffinki są ostatnio bardzo popularne, zwłaszcza te słodkie, my chcemy pokazać Wam że nie jest to jedyna opcja i wytrawne też mogą być naprawdę smaczne. Jednocześnie spełnimy prośbę Asi na podanie jej tego przepisu :) Takie ciastka są dobrą alternatywą na śniadanie, lub przekąskę podawaną na przyjęciu. Przepis podstawowy pochodzi z niezawodnego bloga pani Dorotki, którego znajdziecie tu.


Składniki (na ok.24 sztuki) :
pół słoika suszonych pomidorów w oleju
125g masła
250ml mleka
2 jajka
200g sera feta
400g mąki
2 łyżeczki proszku do pieczenia
2 łyżki oregano
2 łyżeczki słodkiej papryki
2 łyżeczki przyprawy "Suszone pomidory z czosnkiem i bazylią"
1 niecała łyżeczka vegety

Przygotowanie:
1. Suszone pomidory i fetę pokrój w kostkę.

2. Masło rozpuść i zostaw do ostygnięcia.

3. Przygotuj suche składniki: mąkę przesiej do naczynia, wymieszaj ją z proszkiem do pieczenia i przyprawami. W drugim naczyniu wymieszaj składniki mokre: roztrzepane jajka, mleko i masło.


4. Połącz składniki mokre z suchymi, dodając pokrojoną fetę i pomidory. Wymieszaj szybko i mało dokładnie.

5. Nałóż masę do foremek na muffinki do 3/4 wysokości. Piecz dok 20-25 minut w 200˚C.


Nasze oceny:

Basia: Były to pierwsze wytrawne muffinki jakie jadłam i... zakochałam się. Smak sera idealnie przeplata się z suszonymi pomidorami, co wprost uwielbiam. Moja ocena 9/10

Julka: W moim przypadku również były to pierwsze wytrawne muffinki jakie jadłam, jednak nie skradły mojego serca tak jak Basi ;) Mimo wszystko uważam, że są bardzo smaczne i idealne na spotkanie ze znajomymi. Moja ocena 7/10.

środa, 25 lipca 2012

Naleśniki kakaowo-kokosowe





Witajcie, lubicie czasem eksperymentować w kuchni? Założymy się, że tak :)  My miałyśmy ostatnio ochotę na kakaowe naleśniki, jednak nie znalazłyśmy przepisu, który by nam odpowiadał. Postanowiłyśmy zrobić mały eksperyment i tak oto powstały naleśniki kakaowe z wiórkami kokosowymi. 


Składniki (na 10 sztuk):
1,5 szklanki mleka
1 szklanka mąki (na zdjęciu widoczne jest ¾ szklanki, ale później dosypałyśmy jeszcze 3 łyżki)
2 łyżki kakao (gorzkiego)
4 łyżki wiórków kokosowych
4 łyżki oleju
2 łyżeczki cukru waniliowego
2 łyżki cukru białego
1 łyżeczka cynamonu
1 jajko                                                          

Dodatki:
miód
dżem truskawkowy

 
Przygotowanie:
1. Wszystkie składniki zmiksuj (lub dobrze wymieszaj) razem w misce.
* Masa powinna być mniej gęsta, niż przy tradycyjnych naleśnikach, ale możesz ją dowolnie modyfikować poprzez dodanie mąki lub mleka. 






2. Rozgrzej dobrze patelnię, nalej na nią ok. łyżkę oleju (więcej nie trzeba gdyż masa naleśnikowa zawiera olej. Jeśli używasz patelni do naleśników nie musisz wcale jej natłuszczać).

3. Smaż naleśniki po ok. 3 minuty z każdej strony.
*Nie nalewaj dużo masy na patelnię,  naleśniki powinny być w miarę cienkie. Nie przejmuj się jeśli za pierwszym razem nie uda Ci się ich przewrócić. Próbuj dalej, praktyka czyni mistrza :D.  

4. Usmażone naleśniki najlepiej smakują z domowym dżemem truskawkowym lub miodem.
* naleśniki z naszego przepisu różnią się od takich tradycyjnych, smażą się trochę dłużej i po usmażeniu są bardziej elastyczne.

Smacznego.





Nasze oceny:

Basia: mmm :) naprawdę warto było spróbować, ponieważ wprost rozpływają się w ustach. Smakują równie dobrze na zimno i  bez żadnych dodatków. Moja ocena 9/10.

Julka: Idealne naleśniki dla osób, którym znudziły się te tradycyjne. Mimo pierwszego średnio udanego naleśnika (następne wyszły już idealne), już wiem, że będą często gościć na moim stole ;) Moja ocena: 9/10.

niedziela, 22 lipca 2012

Tort bezowy Pavlovej


Witajcie, dziś podzielimy się z Wami przepisem na tort bezowy, który do tej pory wydawał się nam najtrudniejszym (technicznie) do zrobienia. Jednak jak się okazało, nie jest wcale taki trudny, a efekt jest więcej niż zadowalający. Pavlova była robiona na życzenie taty Julki, a ponieważ akurat obchodził urodziny - postanowiłyśmy zrobić mu niespodziankę. Przepis bazowy znajdziecie na blogu pani Dorotki,  tu.


Składniki:
6 białek
300 g drobnego cukru
1 łyżeczka octu
szczypta soli
                              

Na wierzch:
500 ml śmietany kremówki (30%)
opakowanie śmietan-fixu
puszka brzoskwiń (my użyłyśmy brzoskwiń ze względu na to, że są to ulubione owoce taty Julki. Nadadzą się tu również: maliny, truskawki, borówki czy jagody)

Przygotowanie:
1. Przed przystąpieniem do gotowania mamy dla Ciebie dwie rady, które ułatwią Ci pracę. Po pierwsze na 10 minut przed ubijaniem białek włóż miskę, w której będziesz je ubijać, do zamrażalnika. Po drugie białka włóż również na 10 minut, do lodówki – zimnie białka lepiej się ubijają.

2. Białka ze szczyptą soli ubij na sztywną pianę, dodając po łyżce cukru, dalej ubijając. Na koniec dodaj łyżeczkę octu i delikatnie wymieszaj.  


3. Na papierze do pieczenia narysuj okrąg o średnicy ok. 23 cm. (my korzystałyśmy z silikonowej maty, która ma już wytłoczone różnej wielkości kółka). Wyłóż na niego bezę.  Uformuj okrągły kształt, wyrównaj. W środku masy bezowej zrób delikatne wgłębienie, po upieczeniu łatwiej będzie nałożyć śmietanę i owoce.

4. Wstaw masę bezową do piekarnika nagrzanego do 180˚C, natychmiast przekręcając temperaturę do 150˚C. Piecz przez 1 godzinę i 15 minut (Warto podczas pieczenia ok. 3 razy (co 20 minut) uchylić na chwilę drzwi piekarnika, by odparował. Dzięki temu beza będzie bardziej chrupiąca).

5. Gotowa beza powinna być chrupiąca na brzegach, ale w środku będzie miękka. Ostudź bezę w uchylonym piekarniku (ok. 1,5 godziny). Po ostudzeniu wyłóż  ją na talerz, na którym będziesz podawać tort.

6. Ubij śmietanę, dodając do niej śmietan-fix, i wyłóż ją na wierzch bezy, wyrównaj. Na bitą śmietanę połóż pokrojone w kostkę brzoskwinie.

Smacznego:)

Nasze oceny:
Basia: Deser świetny na lato, kiedy nie mamy ochoty na ciężkie, kremowe torty i rozpływające się polewy. Polecam. Moja ocena: 9/10

Julka: Idealny tort urodzinowy, szczególnie dla osób, które nie przepadają za tortami z alkoholem. Moja ocena: 10/10

czwartek, 19 lipca 2012

Szaszłyki z kurczakiem i ananasem


Witajcie,
Zbliża się weekend. Warto więc spędzić parę minut w kuchni, żeby przygotować dania na grilla. Kiedy znajdziemy na niego lepszą porę, jak nie latem?:> Dzisiaj proponujemy Wam drobiowe szaszłyki z lekką nutką słodyczy. Dzięki kilkugodzinnemu marynowaniu wprost rozpływają się w ustach i nie można się im oprzeć. Kurczak z ananasem tworzą idealną parę, a towarzystwo cebuli tylko dodaje im smaku. Przekonajcie się sami. Przepis powstał spontanicznie, metodą prób i błędów, ale chyba znalazłyśmy nasz ideał. Zapraszamy.

Składniki:
filet z piersi kurczaka (jedna podwójna pierś)
puszka ananasa (może być również świeży)
2 cebule
sól, pieprz

Marynata:
2 łyżki soku z ananasa (z puszki)
2 łyżki jasnego sosu sojowego
2 łyżki jogurtu naturalnego
łyżeczka suszonego tymianku
½ łyżeczki curry

Dodatkowo:
patyki do szaszłyków

Przygotowanie:
1. Najpierw przygotowujemy marynatę. Połącz wszystkie składniki zalewy i dobrze wymieszaj. Nie dodawaj soli, ponieważ sos sojowy jest już dostatecznie słony. Odstaw na bok.

2. Kurczaka umyj, oczyść i pokrój w kostki (wielkość według uznania). Możesz go delikatnie posolić i przyprawić pieprzem. Przełóż do marynaty i wymieszaj tak, aby cały kurczak był nią pokryty. Wstaw mięso do lodówki na kilka godzin (my trzymałyśmy 4 godziny).



3. Po kilku godzinach pokrój w sporą kostkę cebulę i ananasa, wyjmij mięso z lodówki. Nadziewaj na przemian wszystkie składniki, i układaj gotowe szaszłyki na talerzu.

4. Ułóż szaszłyki na grillu i smaż aż do zrumienienia, pamiętaj, żeby je kilka razy odwrócić. Nam grillowanie zajęło około 10 minut (z każdej strony). Jeśli nie masz możliwości zrobić ich na grillu, nic straconego. Możesz je upiec w piekarniku lub wykorzystać patelnię grillową (bez użycia tłuszczu).
Smacznego

Nasze oceny:
Basia: Szaszłyki wyszły kruche i bardzo soczyste. Słodycz ananasa przenikała się z aromatem mięsa i cebuli. Momentalnie zniknęły z talerza. Moja ocena 10/10

Julka: Najlepsze szaszłyki jakie jadłam :) ananas sprawdził się w takim połączeniu idealnie. Moja ocena 10/10



poniedziałek, 16 lipca 2012

Lekka pianka owocowa


Witajcie,
Jeśli tak jak my lubicie desery, a ciężkie, alkoholowe ciasta nie wpisują się w Wasze gusta (lub macie ich już po prostu dosyć), mamy coś dla Was. Lekka, owocowa pianka - idealna na ciepłe dni i do tego bardzo szybka w przygotowaniu. Do jej wykonania można wykorzystać każde owoce, zarówno sezonowe (szczególnie polecamy), jak i mrożone, czy z puszki. Basia dostała ten przepis od swojej cioci, ponieważ kiedy spróbowała pianki na przyjęciu rodzinnym, nie mogła mu się oprzeć. Receptura trafiła do jej zeszytu, w którym gromadzi sprawdzone przepisy od rodziny i znajomych. Pianka nie ma sobie równych. Spróbujcie koniecznie :)





Składniki (tortownica):
Biszkopty – ilość zależy od wielkości blachy (my użyłyśmy 1,5 paczki)
3 opakowania „Śnieżki”
500 ml zimnego mleka
3 galaretki owocowe (smak dobieramy do owoców – do naszej pianki użyłyśmy galaretek o smaku owoców leśnych)
owoce (w naszej piance są to borówki, 250g) – ilość zależy od waszych upodobań

Przygotowanie:
1. Ułóż biszkopty na spodzie blachy. My wykorzystałyśmy blachę kwadratową, ale może być to też tortownica.

2. Wlej do miski 1,5 szklanki wrzątku, następnie rozpuść w nim galaretki – dobrze wymieszaj, odstaw na bok.

3. Do drugiej miski wlej zimne mleko, dodaj do niego „Śnieżki” i ubij na sztywną pianę. Do piany powoli dodaj jeszcze ciepłe (ale nie wrzące) galaretki i cały czas miksuj (na wolnych obrotach).

4. Wylej połowę masy na biszkopty (nie przejmuj się, jeśli niektóre biszkopty wypłyną na wierzch, dociśnij je do blachy). Jeśli zauważysz, że masa w misce zaczyna gęstnieć nie przerywaj miksowania. Wyłóż na piankę owoce i przykryj je pozostałą masą.



















     Gotową piankę wstaw do lodówki, aby masa stężała.

Smacznego.

Nasze oceny:

Basia: Deser znakomity na upały. Dzięki temu, że trzymamy go w lodówce daje przyjemne ochłodzenie. Nie jest za słodki, a pianka rozpływa się w ustach. U cioci jadłam z truskawkami i była równie pyszna. Moja ocena: 10/10.

Julka: Deser marzenie! :) Naprawdę idealny, deser na lato. Moja ocena: 10/10.









sobota, 14 lipca 2012

Chleb pszenny na drożdżach


Witajcie,
Ile razy zdarzyło się Wam, że chleb w dniu kupienia był pyszny i chrupiący, a następnego dnia już niestety twardniał i smakował jak sucharek? Nam niezliczoną ilość razy. Dlatego też postanowiłyśmy upiec chleb. I nie zawiodłyśmy się. Jest miękki, puszysty i do tego długo smakuje jak świeży.  Co ważne, nie trzeba robić do niego zakwasu, ani używać maszynki do pieczenia chleba.  Nadaje się także dla osób będących na diecie, ponieważ wyrabia się go z mąki pełnoziarnistej, która zawiera dużo błonnika i  cennych witamin. Oryginalny przepis znajdziecie tu. Polecamy serdecznie.

Składniki na 1 bochenek:
3 szklanki mąki pełnoziarnistej
20 g świeżych drożdży
¼ szklanki ciepłego mleka
1 szklanka ciepłej wody
2 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżka miodu
1 łyżeczka soli
*opcjonalnie (nie ma w oryginalnym przepisie): pestki dyni, pestki słonecznika

Przygotowanie:
1. Zaczynamy od przygotowania zaczynu z drożdży: w tym celu rozkrusz drożdże do miski i zalej je ciepłym (ale nie wrzącym) mlekiem, delikatnie wymieszaj do rozpuszczenia.  Odstaw w ciepłe miejsce na 15 minut.

2. Do zaczynu dodaj: przesianą mąkę, ciepłą wodę, sól, oliwę, miód oraz garść pestek słonecznika i dyni. Zacznij wyrabiać ciasto, powinno być gładkie i nie przyklejać się do dłoni. Jeśli jest zbyt rzadkie, dodaj trochę mąki, a gdy jest zbyt twarde, odrobinę wody. Konsystencja ciasta powinna przypominać w dotyku plastelinę :). Po wyrobieniu przykryj ściereczką i odstaw na godzinę w ciepłe miejsce.


3. Gdy ciasto podwoi swoją objętość uformuj bochenek.  Włóż do wysmarowanej masłem keksówki (jeśli masz formę silikonową, nie musisz jej natłuszczać) i odstaw na kolejną godzinę, aż ciasto ponownie wyrośnie. Wyrośnięty bochenek natnij na wierzchu (nie pęknie podczas pieczenia), możesz go również posypać pestkami dyni.



4.  Piecz w piekarniku nagrzanym do 180 ̊C przez 45 minut, lub do zrumienienia chleba. Jeśli nie masz pewności, czy bochenek jest gotowy, nakłuj  go drewnianym patyczkiem. Jeśli patyczek będzie suchy – chleb jest gotowy. Smakuje bardzo dobrze za równo na ciepło (posmarowany masłem), jak i na zimno.
Smacznego

Nasze oceny:

Basia: Chleb wyszedł naprawdę pyszny i długo był świeży. Jednak na taką ilość łyżeczka soli to za mało. Następnym razem dodam dwie. Moja ocena: 8/10.

Julka: Bardzo dobry chleb! Jedyny jego minus to mała zawartość soli, co spowodowało mało wyrazisty smak. Moja ocena: 7/10.

wtorek, 10 lipca 2012

Pierwsze koty za płoty - Frittata z warzywami

Cześć wszystkim:)
Piszą do Was Basia i Julka:) Zapraszamy Was do gotowania razem z nami. Na naszym blogu zamieszczane będą dania łatwe w przygotowaniu, pochodzące z różnych źródeł. Chcemy żeby każdy znalazł tutaj coś dla siebie, więc nie będziemy się ograniczać w wyborze przepisów.:) Dodatkowo dania będą przez nas oceniane w skali od 1 do 10. Na początek proponujemy smaczną i szybką w przygotowaniu frittatę.
Przepis pochodzi z programu: "Rewolucja na talerzu", który znajdziecie tu.



Składniki (dla 2 osób):
3 jajka
1 ugotowany ziemniak
połowa czerwonej papryki
połowa cukinii
połowa cebuli
1 marchewka
2-3 plastry chudej szynki
1 łyżeczka słodkiej wędzonej papryki (użyłyśmy ostrej papryki)
sól, pieprz do smaku
odrobina oliwy do smażenia
*opcjonalnie ulubione zioła (dodałyśmy suszone oregano i  majeranek)



Przygotowanie:
1. Wszystkie warzywa pokrój w plasterki, a paprykę w drobne paski. Rozgrzej patelnię z odrobiną oliwy, a następnie podsmaż warzywa - zacznij od ziemniaka. Po chwili dodaj: cebulę, marchewkę, paprykę i cukinię. Całość smaż do skarmelizowania (uzyskania brązowego koloru). Na koniec dodaj na patelnię szynkę pokrojoną w paski.

2. Przygotuj masę jajeczną: do miski rozbij jajka, dodaj przyprawy: paprykę, zioła, sól i pieprz. Roztrzep wszystko dokładnie.



3. Rozprowadź warzywa równomiernie na patelni. Gdy będą miękkie zalej masą jajeczną. Przykryj pokrywką i poczekaj kilka minut, aż jajka się zetną. Przewróć frittatę na drugą stronę - dużym talerzem przykryj patelnię i odwróć ją do góry dnem, po czym zsuń ją ostrożnie na patelnię. Smaż danie jeszcze około 6 minut.





4. Przełóż frittatę na talerz i pokrój w ćwiartki lub ósemki.


Nasze oceny:

Basia: Danie wyszło smaczne, jednak dla mnie było trochę za mało przypraw. Dodałabym więcej papryki, soli i może pieprzu. Ogólnie frittatę oceniam na 7/10.

Julka: Podobnie jak Basia dodałabym więcej przypraw, na przykład sporo oregano i odrobinę curry (dla fajnego koloru). Moja ocena to 8/10.

Pozdrawiamy i życzymy smacznego:)
Basia i Julka

Drukuj

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...